Wojewódzki Urząd Pracy w Łodzi jako pierwszy w Polsce podjął decyzję o obniżeniu unijnego wsparcia dla przyszłych przedsiębiorców. Osoby, które chcą za unijne pieniądze założyć własny biznes, otrzymają na starcie firmy do 20 tys. zł. To dwukrotnie mniej niż dotychczas. O połowę – z ponad 1300 zł do 600 zł – zostanie też obniżone wypłacane co miesiąc tzw. wsparcie pomostowe na opłacenie składek do ZUS i podstawowych rachunków. Wszystko dlatego, że unijnych pieniędzy na rozwój przedsiębiorczości jest coraz mniej, a zainteresowanie nimi rośnie. WUP w Łodzi wyjaśnia, że bez obniżenia kwoty dotacji na własny biznes, nie będzie w stanie zrealizować założeń przyjętych przez Miniesterstwo Rozwoju Regionalnego.

Niższe dotacje będą wypłacane dopiero po rozstrzygnięciu nowego konkursu, w którym WUP w Łodzi wybierze firmy pośredników, które będą dzielić unijne pieniądze.

Obawiają się one jednak, że będzie mniej chętnych na tę pomoc, bo przestaną być konkurencją dla pomocy na biznes udzielanej przez urzędy pracy z Funduszu Pracy. Argumentują też, że w przypadku niektórych rodzajów działalności gospodarczej kwota 20 tys. zł będzie za niska. – Żeby otworzyć i wyposażyć na przyzwoitym poziomie np. biuro księgowe, potrzeba 25 – 30 tys. zł. Premiowane będą więc osoby, które mają wkład własny – uważa Grzegorz Grzeliński z Łódzkiej Izby Przemysłowo-Handlowej. Dodaje, że dotacje przestaną być dostępne dla tych, których sytuacja na rynku pracy jest najtrudniejsza – długotrwale bezrobotnych czy niepełnosprawnych.

Łódzkie to na razie jedyne województwo, które obniżyło kwoty dotacji. – My nie obniżymy kwoty wsparcia, bo u nas nie ma zagrożenia, że nie zrealizujemy założonych wskaźników. Naszym zdaniem 40 tys. zł jest kwotą bardziej efektywną i zasadną – uważa Barbara Kwapiszewska, dyrektor WUP w Poznaniu.

Aby uniknąć likwidacji firm po zakończeniu unijnego finansowania, województwa modyfikują zasady udzielania dotacji. Np. WUP w Toruniu założył, że wsparcie pomostowe będzie wypłacane tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. osobom niepełnosprawnym, a na pewno przedsiębiorcy nie otrzymają go – jak dotychczas przez rok. – Doszliśmy do wniosku, że wsparcie pomostowe jest nadużywane. Dzięki niemu można się nie starać i przetrwać rok – mówi Artur Janas, wicedyrektor WUP w Toruniu.