Prasa ekonomiczna doszukuje się w smoleńskiej tragedii szansy na przyspieszenie zmian gospodarczych, które dotąd miał hamować prezydent.
Publikacja: 14 kwietnia 2010, 08:30 Aktualizacja: 14 kwietnia 2010, 11:37
Polska nadal opłakuje ofiary smoleńskiej katastrofy. Ale zachodni komentatorzy już patrzą w przyszłość. Ich zdaniem monopolizacja władzy, jaka dotknęła nasz kraj w wyniku tragedii, może być szansą. Na przyspieszenie.
To może diametralnie zmienić sytuację gospodarczo-polityczną kraju – czytamy w analizie agencji Bloomberg. „BusinessWeek” pisze wprost, że śmierć Lecha Kaczyńskiego przyspiesza wybory prezydenckie. A to oznacza szansę na szybsze otwarcie się na „większą swobodę w forsowaniu reform, które są konieczne do uporządkowania budżetu i usatysfakcjonowania inwestorów skoncentrowanych na stanie finansów publicznych”. Także „Handelsblatt” sugeruje, że wielka tragedia może się okazać dla Polski „sygnałem nadziei”.
Światowi analitycy hołdują przekonaniu, że to Lech Kaczyński i jego ekipa byli hamulcowymi wielkich i odważnych planów rządu Donalda Tuska. „Handelsblatt” napisał, że uniknięcie przez Polskę recesji to wyłącznie zasługa premiera, który „zręcznie unikał torped z obozu Kaczyńskich”.
Patrzenie na polskie sprawy zza granicy daje prawo do takich stwierdzeń. W kraju widzieliśmy, że ta czerń i biel mają swoje odcienie. Że sytuacja z prezydentem przedstawianym jako Wielki Wetujący jest dla koalicji po prostu wygodna. Że wystarczy rzucić pomysł, poczekać na ostrą reakcję prezydenckiego obozu i porzucić prace nad przekuciem idei w projekt ustawy. Że uwypuklanie postawy prezydenta pozwala ukryć wewnątrzkoalicyjne tarcia i opór ludowców np. wobec reformy KRUS.
Kierując się oczekiwaniami rynków i zagranicznych komentatorów, sprawdziliśmy, czy rząd jest gotowy przyspieszyć. Politycy Platformy uspokajają: do czasu wyboru nowego prezydenta nowe ustawy raczej się nie pojawią. Obawiają się oskarżeń o nadużywanie sytuacji, w której zrządzeniem losu nagle mają pełnię władzy w państwie.
Ale czy planowany na styczeń 2011 roku pakiet reform dotyczących finansów publicznych może być gotowy wcześniej? Czy prezydent, który obejmie władzę w lipcu, dostanie od razu na biurko gotowe do podpisu ważne ustawy? Część na pewno tak. Sęk w tym, że w większości będą to projekty, które praktycznie nie budziły żadnych kontrowersji. Które podpisałby i Lech Kaczyński – tydzień, miesiąc czy rok temu.
Rząd pracuje nad niewieloma trudnymi ustawami. W dodatku im bardziej kontrowersyjny temat, tym większa tajemnica spoczywa i na treści projektu, i na dacie, kiedy ujrzy on światło dzienne. Wydarzenia w Smoleńsku nie spowodowały, że lata 2010 i 2011 przestały być wyborczymi. Dziś jednak świat mówi rządowi Tuska „sprawdzamy”.
Mikołaj Wójcik
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-04-14 09:24)
Dodatkowe opłaty w służbie zdrowia? A za co?
Wpierw dla pacjenta autentyczny wybór kasy chorych a potem rodzaje dopłat.Inaczej,to znowu przeciętny człowiek będzie finansował głupawe pomysły,które niczego nie poprawią.
2: wolny.acc z IP: 83.7.46.* (2010-04-14 09:41)
Nawet nie warto tego czytać, ten artykuł jest również w dzienniku z odpowienimi komentarzami
3: parodia demokracji z IP: 91.150.197.* (2010-04-14 10:15)
To żenujący spektakl. Komorowski nie powinien podpisywać ustaw budzących kontrowersje i nie mających społecznego (czyt. demokratycznego) poparcia.
Wygląda na to, że się dorwali do władzy i teraz się muszą nachapać.
4: Przyszly emeryt z IP: 81.241.161.* (2010-04-14 10:17)
"Rzad juz probowal dokonczyc reforme emerytalna, ale ustawe przewidujaca, ze emerytury z OFE wyplaca konkurujace ze soba zaklady emerytalne i ze nie bedzie ona waloryzowana, prezydent zawetowal w styczniu 2009 r."
Kto wymyslil w rzadzie, ze emerytura wyplacana z OFE nie bedzie waloryzowana?
Czy o tym wiedzieli przyszli emeryci?
Ja dzis dopiero dowiedzialem sie, o braku waloryzacji emerytur wyplacanych z OFE.
5: ... z IP: 213.192.66.* (2010-04-14 10:36)
Wraca stare.Panie Prezydencie wstań !
6: Rząd już nie uniknie reform????? z IP: 80.240.172.* (2010-04-14 10:47)
wszystkiego da się uniknąć
7: mona z IP: 83.11.83.* (2010-04-14 11:01)
mona
dokąd nas będą oszukiwać!!!
mundurowi,nauczyciele,wojskowi nowe emerytury po 2012r,a my co mamy do 1998r. po 20 lat pracy i więcej dokłada się 5,10 lat pracy dłużej i mniejsze emerytury a ludzie po 30 latach pracy są bez środków do życia
dajcie pracę ludziom po 50-ce,programy to bzdury te pieniadze są zmarnowane przez Rząd chyba że tylko wykładowcy kursów zarabiają ale oni i tak mają pracę,dajcie ludziom pracę po 50 roku zycia
ale prawda jest zupełnie inna bo ludzi po 50-ce nikt nie chce zatrudnić,te osoby psychcznie nie wytrzumują,ponad 30 lat pracy jak nie masz jej to jesteś smieciem ,dajcie nam pracę a nikt wam nie będzie głowy zawracał
ale Rząd tego nie rozumie a raczej udaje że niema problemu,niech ludzie umierają wiecej dla nich zostanie
8: Tom z IP: 89.174.67.* (2010-04-14 11:30)
Panie Premierze - kiedy rząd zajmie się sprawą aplikacji prawniczych, państwowego egzaminu prawniczego, kiedy zostanie uregulowana kwestia doradców prawnych ?
9: R@ z IP: 145.237.110.* (2010-04-14 11:55)
ustawy leżą już w szufladach jak raport Pitery
10: Polak z IP: 82.146.247.* (2010-04-14 13:00)
L.Kaczyński dbał o interes państwa, Tusk sprzeda Polskę razem z Polakami. I wtedy będzie skowyt, zwłaszcza tych którzy nie brali udziału w wyborach parlamentarnych. To przez nieudolność tego rządu ratuje się budżet poprzez wyprzedaż resztek majątku narodowego. A co będzie później - okropna bieda!!!

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








