Sport to biznes, który w Polsce ma ogromny potencjał – mówi Dariusz Matuszak, jeden z założycieli Krajowej Izby Sportu. Organizacja ma zrzeszać podmioty związane ze sportem.
Publikacja: 16 marca 2010, 14:05 Aktualizacja: 16 marca 2010, 14:24
Organizacja ma wspierać swoich członków poprzez wydawanie opinii prawnych, umożliwienie wymiany doświadczeń, ale nie tylko. – Chcemy mówić jednym głosem w sprawach istotnych dla sportu – deklaruje Czesław Lang, organizator Tour de Pologne, jednej z największych imprez sportowych organizowanych w Polsce.
– W tej materii jest wiele do zrobienia. Przykład: prawo śniegu. Prosta ustawa, której nie możemy się doczekać, a bez której trudno myśleć o rozwoju narciarstwa, budowie tras, wyciągów – mówi Matuszak. – Przede wszystkim Izba to miejsce, w którym związki będą kojarzone z firmami – dodaje.
Pomysłodawcy organizacji uważają, że ludzie działający w sporcie nie zawsze znajdują wspólny język z przedstawicielami biznesu. – Chcemy wypracować modele, które przekonają ich, że każda złotówka włożona w sport może zwrócić się w postaci promocji. Sport wiąże się z dużą dawką emocji, zazwyczaj bardzo pozytywnych, i dobrze jest, jeśli marka sponsora, jego produkty lub usługi są z tymi emocjami kojarzone. Sportowcy dług zaciągnięty u sponsorów spłacają sukcesami, a przykład Skry Bełchatów czy reprezentacji siatkarskich mówi, że konsekwentne działanie może przynieść wspaniałe efekty – przekonuje Matuszak.
KIS ma być finansowana w oparciu o dotacje z Unii Europejskiej, środki pochodzące od sponsorów oraz opłaty członkowskie. Ich koszt to 2 tys. zł wpisowego i 2 tys. zł składki rocznej. W ciągu kilku tygodni ma się odbyć zjazd założycielski, na którym wybrane zostaną władze organizacji i uchwalony będzie statut.
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-16 21:26)
Im wiecej sukcesow polskich sportowcow to wiecej sponsorow rowniez zagranicznych.
Gdzie najlepiej skorzystać z usług faktoringowych – w wyspecjalizowanej firmie czy w banku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







