Minister skarbu Aleksander Grad uważa, że zaskarżenie przez Polskę negatywnej decyzji Komisji Europejskiej (KE) w sprawie stoczni do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) nie wstrzyma jej wykonania.
"My je zaskarżymy co do zasady, bo uważamy, że nie ma dziś podstaw do wydawania takich decyzji" - powiedział Grad dziś w TVP1. Podkreślił jednak, że "zaskarżenie do ETS-u nie wstrzyma wykonania decyzji" w sprawie stoczni.
Jeśli Bruksela nie zaakceptuje planów restrukturyzacji polskich stoczni, zakłady będą musiały zwrócić pomoc publiczną, którą otrzymały po przystąpieniu Polski do UE; może to oznaczać ich bankructwo.
"Jeżeli będzie negatywna decyzja i będzie upadłość, to w tej chwili przygotowujemy taki scenariusz, który pozwoli syndykowi w miarę szybko dokonać prywatyzacji tych stoczni. I to jest cel, żeby stocznie miały w tym czasie źródło finansowania" - powiedział Grad.
Kroes: zaproponuję KE podjęcie negatywnej decyzji ws. polskich stoczni
Unijna komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes zapowiedziała we wtorek, że zaproponuje KE podjęcie negatywnej decyzji w sprawie polskich stoczni. Stało się to po jej spotkaniu z Aleksandrem Gradem w sprawie programów restrukturyzacyjnych dla stoczni w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie.
Minister skarbu chce, aby do piątku Neelie Kroes przedstawiła resortowi w formie pisemnej uwagi i analizy, dotyczące zarzutów do programów restrukturyzacyjnych polskich stoczni. W tej sprawie wysłał pismo do unijnej komisarz oraz przewodniczącego KE Jose Barroso.
Analiza planów restrukturyzacyjnych polskich stoczni będzie zawarta dopiero w ostatecznej decyzji o zatwierdzeniu bądź odrzuceniu pomocy publicznej - powiedział w środę rzecznik Komisji Europejskiej (KE) ds. konkurencji Jonathan Todd.
"Nasza decyzja będzie oparta na uważnej analizie planów restrukturyzacyjnych przesłanych przez Polskę 12 września. Jak tylko będzie podjęta, zostanie przekazana polskiemu rządowi. Nie będzie analizy wcześniej. Analiza będzie zawarta w naszej decyzji" - powiedział rzecznik polskim dziennikarzom.
Decyzja KE zostanie wydana niedługo
Neelie Kroes zapowiedziała w środę, że decyzja KE zostanie wydana niedługo.
12 września resort skarbu przesłał KE plany restrukturyzacji polskich stoczni. ISD Polska (właściciel stoczni Gdańsk) proponuje połączenie zakładów w Gdańsku i Gdyni. Konsorcjum z Pomorza Mostostal Chojnice chce kupić stocznię Szczecin.
1: podatnik z IP: 217.153.161.* (2008-10-02 10:50)
Nie mam zamiaru finansowac statków obcym inwestorom,spekulantom, okradającym polaków.
2: Zenio z IP: 213.25.175.* (2008-10-02 11:16)
Panie Grad niech rzad oglosi teraz upadlosc stoczni, a nie beda oddawaly pomocy publicznej. Przeciez Pan wie ze decyzja Komisji Europejskiej bedzie nagatywna. Narazi Pan Skarb Panstwa na niepotrzebne straty finansowe. Dlaczego jest Pan taki uparty?
3: Wiesio z IP: 213.25.175.* (2008-10-02 11:26)
Polski rząd powinien ogłosić teraz upadłość polskich stoczni zanim zrobi to Komisja Europejska. Napewno w takim przypadku polskie stocznie by nie musiały oddawać pomocy publicznej. Polski rząd wie doskonale, że sygnały płynące z komisji europejskiej są negatywne. Minister Grad nie powinien narażać budżetu państwa na niepotrzebne straty finansowe. Odbije się to napewno na zwykłym podatniku ponieważ zwykli ludzi będą musieli sfinansować zwrot pomocy publicznej. Rząd napewno w takim przypadku podniesie podatki i to drastycznie. Szkoda, że polski rząd tego nie rozumie. Póki jest czas można by był temu zapobiec.
4: Kamil z IP: 213.25.175.* (2008-10-02 11:36)
Szkoda ze decyzje politykow sa tak nieodpowiedzialne zwlaszcza, ze minister Grad robi wszystko by doprowadzic do tego, ze polskie stocznie beda musialy oddac publiczna pomoc. Zwlaszcza, ze dostal juz Pan odpowiedz wstepna komisji europejskiej, a jest ona negatywna. Panie ministrze Grad w tej chwili upadlosc polskich stoczni jest najlepsza, gdyz nie beda musialy oddawac pomocy publicznej. Moze je pan sprywatyzowac po ogloszeniu dobrowonej upadlosci. Niech pan zrozumie, ze to jest najlepsze wyjscie jakie moga teraz otrzymac polskie stocznie. Niech pan zmieni zdanie a nikt na tym nie ucierpi
5: Renata z IP: 213.25.175.* (2008-10-02 11:47)
Nie mam zamiaru finansowac oddawanie pomocy publicznej przez stocznie i do nich dokladac.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







