zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Firmy podszywają się pod olimpijskich sponsorów i zarabiają

skomentuj

Olimpijskim logo igrzysk w Vancouver mogą się posługiwać tylko oficjalni sponsorzy zimowych igrzysk. Niektóre kanadyjskie firmy próbują się jednak "podszywać" pod tę markę.

Publikacja: 7 lutego 2010, 15:21 Aktualizacja: 7 lutego 2010, 16:00

W kanadyjskiej prasie przetoczyła się właśnie dyskusja nad sprytnymi próbami wywołania olimpijskich skojarzeń przez firmy, które nie zaangażowały się finansowo w sponsorowanie zimowej olimpiady.

Sprawa jest poważna, bo chodzi o poważne pieniądze. "Sponsorzy mają decydującą rolę w sukcesie igrzysk. Nie byłyby one możliwe bez ich wsparcia" - mówił cytowany przez dziennik "Metro" Bill Cooper, odpowiedzialny w komitecie olimpijskim za zarządzanie prawami do komercyjnego wykorzystania olimpijskiego logo.

Olimpijskie logo to dla firm potencjalne zyski

Olimpijskie logo to dla firm potencjalne zyski. W The Bay, sieci sklepów, która jest oficjalnym sponsorem, oczekuje się dużego zainteresowania klientów. Jak pisze "Metro", już na kilka dni przed oficjalnym rozpoczęciem igrzysk, w sklepie The Bay w Vancouver klienci szukają olimpijskich gadżetów, od maskotek, przez ubrania, do parasoli i płaszczyków dla psów. Sklep założył, że na każdą minutę pracy kasjerów będzie przypadać jedna transakcja.

Jak obliczała The Conference Board of Canada, same wydatki turystów na żywność i hotele podczas igrzysk, i to tylko w prowincji British Columbia, która gości olimpiadę zimową, wyniosą prawie 770 mln dolarów kanadyjskich (jeden dolar kanadyjski to prawie 1 dolar amerykański).

Firmy, które nie zaangażowały się finansowo w sponsorowanie, szukały więc niestandardowych rozwiązań, by skorzystać z kibiców chętnych wydawać pieniądze w związku z olimpiadą. Na przykład Lululemon, firma sprzedająca odzież sportową, wprowadziła nową linię ubrań pod nazwą "Fajne Wydarzenie Sportowe, które się odbywa w British Columbia Między 2009 i 2011".

Również Forzani Group, sieć sprzedająca artykuły sportowe, nawiązywała marketingowo do zimowej olimpiady. Forzani Group ma jednak prawo do sprzedaży sprzętu hokejowego Team Canada i jeśli reprezentacja gospodarzy będzie wysoko, to i tak może liczyć na zwiększoną sprzedaż - podkreśla kanadyjska prasa.

Z olimpijskimi skojarzeniami chciała także skorzystać Pepsi

Z olimpijskimi skojarzeniami chciała także skorzystać Pepsi, nawiązując w kampanii reklamowej do okrzyków kanadyjskich kibiców.

Także sektor finansowy zauważył możliwość nawiązania do zimowej olimpiady. Na przykład jeden z największych kanadyjskich banków - Scotiabank - zwrócił na siebie uwagę VANOC, komitetu olimpijskiego, ze względu na kampanię wizerunkową, w której zachęcał do umieszczania na stronie internetowej zdjęć świadczących o dumie Kanadyjczyków. W reklamie wystąpiła hokeistka - olimpijka i złota medalistka Cassie Campbell. Choć w kampanii bank nie mówił bezpośrednio o olimpiadzie, to VANOC poprosił bank o przesunięcie kampanii na czas po zakończeniu igrzysk - poinformował dziennik "Metro".

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste