Dopóki nie otrzymamy finalnej wersji umowy kredytowej, a jedynie niezobowiązującą jej propozycję, zgodnie z obowiązującą Ustawą o kredycie konsumenckim mamy przywilej zapoznania się z wszystkimi warunkami obowiązującymi na dzień zawarcia umowy. W praktyce wygląda to tak, że bank zobligowany jest przekazać konsumentowi takie dokumenty jak: wzór egzemplarza umowy, szacunkowy harmonogram jego spłaty oraz przedstawić wyciąg z taryfy opłat i prowizji związany z obsługą danego produktu oraz szacunkowy całkowity koszt wybranego kredytu. Co może się wydarzyć po tym, jak zdecydujemy się finalnie podpisać umowę z naszym kredytem hipotecznym?

Jak to naprawdę jest po podpisaniu umowy kredytu hipotecznego?

Na wnikliwe przeanalizowanie umowy niewielu klientów może sobie pozwolić. Po pierwsze nie posiadają odpowiedniej wiedzy w tym zakresie. Po drugie umowy banków z klientami są tzw. umowami adhezyjnymi, tzn. klient albo się na nie decyduje albo może sobie poszukać innego banku, który sfinansuje zakup wybranej nieruchomości. Poniżej podanych zostanie kilka warunków, które mogą ulec zmianie w trakcie trwania umowy. Warto poznać je zawczasu, a są nimi:

- Wysokość oprocentowania (znakomita większość kredytów hipotecznych oprocentowanych jest w oparciu o zmienną stopę procentową), co oznacza, że możliwa jest jego zmiana z uwagi na formułę konstrukcji jego budowy, tj. stawka referencyjna plus marża banku; Zmiana stawki referencyjnej może być wynikiem m.in. „zmiany stóp procentowych NBP, „zmiany stopy rezerwy obowiązkowej banków” lub a przede wszystkim „zmian na rynku pieniężnym”. Przytoczyć należy jednak również casus potyczki klientów detalicznej linii BRE Banku, czyli mBanku, którzy starali się wymusić na banku niekorzystną z ich punktu widzenia zmianę modelu, w którym to zarząd banku niemal dowolnie mógł sterować wysokością oprocentowania – pomimo wygrania sporu przez bank w sądzie - pod naporem medialnym doszło jednak do ugody – umożliwiono klientom przewalutowanie kredytu na preferencyjnych warunkach;