Niecałe 560 mln zł trafiło do beneficjentów unijnej pomoc w sierpniu - wynika z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. To prawie połowa mniej niż w lipcu. Łącznie od 2004 roku udało się wydać z funduszy unijnych na lata 2004-2006 27,5 mld zł. To blisko 88 proc. wszystkich środków, które Polska dostała z UE na ten okres.

Do wydania pozostaje ok. 3 mld zł. Czasu jest mało, bo beneficjenci muszą zakończyć swoje inwestycje i je rozliczyć do końca roku. Wyjątkiem są przedsiębiorcy (obecnie jest to grupa ok. 200), którzy mają czas do kwietnia przyszłego roku.

Tym, którzy nie zdążą, grozi utrata środków, które - z punktu widzenia Polski - będą stracone. Problemy ze zdążeniem na czas mają przede wszystkim beneficjenci realizujący inwestycje w obszarze transportu.

Z danych resortu rozwoju wynika, że wyścig z czasem najlepiej idzie samorządom. Poziom wydatków w adresowanym do nich programie sięgnął 95 proc. Na szarym końcu jest natomiast program skierowany do sektora rybnego, w którym płatności dopiero przekroczyły 70 proc.

Jeśli chodzi o fundusze unijne na lata 2007-2013 to resort cały czas nie ma czym się pochwalić. Na koniec sierpnia podpisano 2,8 tys. umów o przyznaniu dotacji na kwotę 2,9 mld zł. Wypłacono raptem 282 mln zł.