Spadające bezrobocie i - mimo sierpniowego spowolnienia dynamiki - nadal wysoka sprzedaż detaliczna napędzają wzrost sprzedaży kredytów gotówkowych.

- Dla nas miesiące letnie były wyjątkowo udane, osiągnęliśmy sprzedaż na poziomie najlepszych miesięcy, np. maja, kiedy ludzie biorą kredyty na wakacje. Koniunktura wciąż jest dobra - mówi Łukasz Molenda, dyrektor departamentu kredytów dla ludności w BZ WBK.

Prowizje lekko w górę

Dla tych, którzy szukają taniego kredytu gotówkowego, GP razem z Comperią przygotowała ranking oceniający dwa popularne rodzaje pożyczki gotówkowej w różnych bankach.

Mimo dużej konkurencji od kilku miesięcy cena pożyczek tego rodzaju nie zmienia się.

- Banki minimalnie obniżają oprocentowanie nominalne, ale jednocześnie dokonują korekty wysokości prowizji. Łatwiej wtedy zareklamować produkt, nie wspominając o prowizji - przypomina Bartłomiej Samsonowicz z Comperii.

Większa dostępność

Zdaniem Paolo Iannone, wiceprezesa Pekao odpowiedzialnego za ofertę detaliczną, rynek kredytów gotówkowych będzie w najbliższych latach rósł w tempie dwucyfrowym.

- Rynek będzie wzrastał głównie poprzez zwiększanie się średniej kwoty pożyczki dostępnej dla coraz większej grupy klientów. Bank Pekao już wyprzedza ten trend rynkowy, już teraz średnia wartość pożyczki gotówkowej w Pekao jest dwukrotnie większa niż średnia rynkowa - mówi.

W Pekao średnia wartość udzielonej Pożyczki Ekspresowej wynosi w tym roku ok. 8,7 tys. zł.

Wydłuża się także okres kredytowania, coraz więcej banków oferuje pożyczki na dłużej niż trzy lata.

- Dość powszechne są kredyty udzielane na pięć lat, ale na rynku zdarzają się też na dłuższy okres, np. na siedem lat, a PKO BP proponuje pożyczkę nawet na osiem lat - mówi Bartłomiej Samsonowicz.

Mniej formalności

Paolo Iannone wskazuje także na inne efekty dużej konkurencji.

- Pożyczki udzielane są bez formalności, np. bez zaświadczeń o dochodach, zwiększa się rola alternatywnych kanałów dystrybucji, a produkty te docierają do kolejnych grup klientów - mówi wiceprezes Pekao.

Dywersyfikacja klientów to kierunek dla tego rynku, przekonuje także Łukasz Molenda.

- Oferta będzie coraz bardziej zdywersyfikowana, co oznacza, że np. niektóre banki będą specjalizować się w bardziej ryzykownych klientach. Poszerzy się krąg osób, dla których kredyt gotówkowy będzie dostępny, ale za wyższą cenę - mówi Łukasz Molenda.

Oczywiście cena takiego kredytu jest ograniczona tzw. ustawą antylichwiarską i obecnie wynosi 30 proc.

Przynajmniej przez kilka miesięcy oprocentowanie kredytów nie spadnie.

- Nie liczyłbym na generalne obniżenie cen kredytów gotówkowych. W obecnej sytuacji rynkowej jest to niemożliwe - mówi Łukasz Molenda.

- Do momentu obniżek stóp procentowych w Polsce rynek kredytów gotówkowych będzie zachowywał względną stabilność. Nie można wykluczyć akcji promocyjnych nowych banków, ale dopiero wraz z obniżkami stóp można liczyć na jakąś większą reakcję rynku - dodaje Bartłomiej Samsonowicz.