Dla polskich banków ubiegły rok na pewno nie będzie rekordowy. Jak wynika z informacji GUS, w ciągu trzech kwartałów zarobiły o ponad 44 proc. mniej niż rok wcześniej.
Publikacja: 8 stycznia 2010, 14:54 Aktualizacja: 8 stycznia 2010, 15:23
Według wstępnych wyników, wynik netto banków wyniósł 7,01 mld zł w okresie styczeń-wrzesień 2009 roku i był niższy o 44,6% w porównaniu z analogicznym okresem 2008 roku, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).
Zysk finansowy netto ukształtował się na poziomie 8,21 mld zł, a strata netto sięgnęła 1,21 mld zł. Zysk brutto spadł do 10,03 mld zł, a strata brutto sięgnęła 1,44 mld zł.
Zawiniły większe rezerwy i spadek dochodów z działalności bankowej
"W okresie I-IX 2009 r. sektor bankowy osiągnął wyraźnie niższe wyniki finansowe w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Na skutek wzrostu kosztów (głównie rezerw na kredyty zagrożone), przy spadku dochodów z działalności bankowej, wynik finansowy brutto obniżył się o 44,3%, a netto o 44,6%. Liczba banków, które poniosły stratę netto wzrosła z 17 do 23" - podał GUS.
Łącznie przychody z działalności operacyjnej wyniosły 161 mld zł (o 23,5% więcej niż przed rokiem). Na wartość przychodów z działalności operacyjnej wpłynęły przede wszystkim przychody z działalności bankowej, które wyniosły ponad 144,5 mld zł (wzrost o 19,5% r/r).
Koszty działalności operacyjnej banków ogółem wyniosły 152,4 mld zł (wzrost o 32,6% w skali roku). Dynamika kosztów była o 9,1 pkt proc. wyższa od dynamiki przychodów.
Saldo rezerw i aktualizacji wartości zwiększyło się aż o 215% za sprawą wzrostu tego salda w bankach komercyjnych o 220,7%, a w bankach spółdzielczych o 5,5%.
Wynik działalności bankowej sektora osiągnął wartość 36,6 mld zł (o 0,7% mniej w skali roku), na co złożyło się głównie saldo dochodów z odsetek (20,9 mld zł), prowizji (9,1 mld zł) oraz operacji finansowych (3,4 mld zł).
"Wskaźniki rentowności obrotu brutto i netto sektora bankowego w okresie I-IX 2009 r. były wyraźnie niższe w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku (odpowiednio 5,3% i 4,4% wobec 11,8% i 9,7%). Wystąpił bowiem 23 procentowy przyrost przychodów przy 45-cio procentowym spadku wyniku finansowego" - podał GUS.
Kredyty wyniosły 646 mld zł
Wartość kredytów ogółem wyniosła 646,0 mld zł, w tym udzielonych sektorowi niefinansowemu 627,5 mld zł. Znaczną część kredytów ogółem dla tego sektora stanowiły kredyty mieszkaniowe (37,0%, tj. o 4,3 pkt proc. więcej niż przed rokiem). W tej grupie klientów kredyty mieszkaniowe stanowiły 52,2% ich wszystkich kredytów (48,3% rok wcześniej).
"Wzrost zadłużenia gospodarstw domowych ogółem do 404,5 mld zł (o 26,5%) był w głównej mierze generowany efektywnym popytem na kredyty mieszkaniowe (211,0 mld zł, tj. o 36,6% więcej niż przed rokiem). Uwzględnić jednak należy znaczny wzrost kursów walut obcych wobec złotego (m.in. franka szwajcarskiego o ok.+30% w badanym okresie)" - podano w raporcie.
Depozyty wzrosły o ponad 13 proc. do prawie 587 mld zł
Depozyty ogółem osiągnęły wartość 586,9 mld zł (wzrost o 13,5%), w tym depozyty sektora niefinansowego 524,8 mld zł (wzrost o 13,7% w skali roku).
"W okresie I-IX 2009 r., występująca w poprzednich okresach sprawozdawczych, tendencja do szybszego wzrostu akcji kredytowej niż bazy depozytowej, uległa spowolnieniu. Przyrost wartości kredytów dla sektora niefinansowego (18,5%) był tylko o 4,8 pkt proc. większy od wzrostu wartości depozytów, w rezultacie czego wartość kredytów dla tego sektora była większa od wartości depozytów o 102,7 mld zł (wobec 68 mld zł rok wcześniej, 118 mld zł po I kwartale i 102 mld zł po I półroczu 2009 r.)" - podał GUS.
W końcu września 2009 r. działalność prowadziło 69 banków komercyjnych (o 1 mniej niż rok wcześniej) i 578 banków spółdzielczych (o 1 mniej niż przed rokiem).
1: l z IP: 213.25.175.* (2010-01-08 16:12)
Banki co roku i tak calkiem niezle wychodza na swojej dzialalnosci. Teraz mniejsze przychody w przyszlosci moze byc lepiej.
2: Poprawa??? z IP: 89.79.116.* (2010-01-09 11:37)
Może się z czasem pojawić, ale;
- muszą ludzie mieć pracę;
- banki też pracują - D Z I W A C Z N I E;
* pracownicy żle informują;
* są ociężali /pożyczkę 7tys.zł. załatwiałem przez 3 dni - w końcu zrezygnowałem, bo jeszcze potrwałoby to ze 2 dni/;
* przyjmują młodych niekompetentnych, niedoinformowanych, bardzo miłych, ale to za mało.
3: c.d. z IP: 89.79.116.* (2010-01-09 11:55)
W bankach występuje straszna płynność kadr, co miesiąc widzę nowych pracowników!! - dlatego jest miła, estetyczna B Y L E J A K O Ś Ć!!
4: Przepraszam a czy MY POlacy dzięki z IP: 84.234.1.* (2010-01-10 08:10)
...dzięki Balcerowiczowi i kolesiom MAMY jeszcze POLSKIE BANKI???
- dziwna ta redakcja -- to tak jakby ktoś napisał POlskie obozy koncentracyjne -przepraszam za przykład przejaskrawiony ale ile było by wrzawy? a tu wciska sie społeczeństwu przez media POpierające TUSKA ,BUZKA (co rozdawał górnikom na nasz koszt 5 letnie urlopy Górnicze } ,Balcerowicza -(co nas wyprzedał bankierom doprowadzając niewinnych posiadaczy np.kredytów mieszkaniowych do ruiny),że oto my POlacy mamy Polskie Banki ? Nie nie nie ,nie ma stoczni bo zamykają,energetyki gdyż wyprzedają ,elektroniki własnej i przemysłu samochodowego gdyż zarzucono rozwój ,ale mamy takieeeeeee długi ,w kraju leżącym na węglu w którym kupuje sie na Śląsku do opalania w energetyce wierzbe ,lub sprasowany słonecznik w cenie 400zł za tonę a nawet sprowadza się łupki kakaowca aby komuś dać zarobić -komu ?
5: Ala z IP: 83.30.175.* (2010-01-10 09:47)
Zmniejszyć pensje panom prezesom banków i wynik ekonomiczny poprawa o co najmniej 50 %
6: krzysztof z IP: 83.23.57.* (2010-01-10 10:05)
Witam
PO,fiskusie,zusie, krusie to banki najbardziej nas łupią,więc nie można ich wcale żałować.
7: Do 4. z IP: 89.79.116.* (2010-01-10 11:19)
Z tym węglem to faktycznie na nim siedzimy, tylko ceny krajowe węgla są 300% wyższe od cen światowych.
Wejdż zimą na osiedle domków jednorodzinnych /wolnostojących/ to się otrujesz, bo ludzie palą; śmieci, plastik, stare buty, stare ubrania, wszystko co pochłonie ogień i da ciepło - bo WĘGIEL ZADROGII.
Dlatego należy importować wszystko co jest tańsze - DECYDUJE EKONOMIA i tego nie zmienimy.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







