W końcu 2009 r. chcemy mieć kilka tysięcy klientów telefonii komórkowej, a docelowo kilkadziesiąt tysięcy - mówi Mirosław Godlewski, prezes Netii i dodaje, że w pierwszym roku przychody z telefonii komórkowej wyniosą kilkanaście milionów, a potem wzrosną do kilkudziesięciu milionów zł.

- Zawsze to będzie kilka procent naszych przychodów ogółem - dodaje.

Netia usługi - z wykorzystaniem infrastruktury firmy P4, operatora sieci Play - chce świadczyć klientom biznesowym posiadającym ponad 50 kart SIM. Nie ujawnia ani warunków umowy z P4, ani tego, kiedy oczekuje, że będzie zarabiać na komórkach.

- Netia ma bardzo dobrą umowę z P4 - mówi GP osoba związana z projektem.

Oferta Netii skierowana jest przede wszystkim do dotychczasowych klientów (Netia obsługuje ok. 218 tys. stacjonarnych linii należących do firm, a swój udział w całym rynku biznesowym w telefonii stacjonarnej szacuje na 8-12 proc.). Nowi klienci mają stanowić do 20 proc. ogółu klientów.

Segment biznesowego komórkowego rynku, w który chce wejść Netia, jest podzielony między trzech największych graczy. Uznają go oni za prestiżowy i prowadzą zaciętą walkę o przejęcie dużych klientów.

We wrześniu ogłoszono, że obsługą 4730 rządowych komórek i 785 kart do transmisji danych w ciągu najbliższych czterech lat zajmie się Polkomtel. Wartość kontraktu - 9,5 mln zł. W lecie o przejęciu od konkurencji dwóch prestiżowych klientów biznesowych - Agory i PZU - informowała Polska Telefonia Cyfrowa.

Duzi klienci biznesowi z reguły mają indywidualne plany taryfowe, w których ceny usług są zazwyczaj niższe od tych oferowanych mniejszym klientom biznesowym, a rozmowy między osobami z tej samej firmy są bardzo tanie. Często zdarzają się abonamenty na poziomie 1,22 zł. Średnie przychody od takich klientów są z reguły wyższe niż od klientów indywidualnych, ale - jak ostatnio usłyszeliśmy od przedstawiciela jednej z sieci - coraz częściej duże firmy szukają oszczędności.

Haczykiem, który ma przyciągnąć klientów do Netii, ma być to, że firma oferuje powiązanie usług komórkowych ze stacjonarnymi: telefon komórkowy ma przypisany numer stacjonarny i gdy jesteśmy w zasięgu WiFi (bezprzewodowa technologia transmisji danych bliskiego zasięgu), możemy korzystać z komórki, płacąc jak za rozmowy stacjonarne.

W drugim segmencie biznesowego rynku jest jeszcze większy tłok. Co prawda, firm zatrudniających do 50 osób jest więcej niż tych uznawanych za średnie i duże, ale o tych klientów stara się już pięciu operatorów. Poza trzema największymi ofertę ma też P4, operator sieci Play (w tym tygodniu przedstawił nowe plany taryfowe) oraz Crowley TeleMobile (usługi oferuje od ubiegłego tygodnia). Oferty dla mniejszego biznesu są z reguły ciekawsze niż abonenckie taryfy dla klientów indywidualnych.

Do niedawna dominowały taryfy z abonamentami kwotowymi (miesięczny abonament można wydać na dowolne usługi, w tym np. na rozmowy w roamingu lub transmisję danych), ale ostatnio znów pojawiły się mniej korzystne dla klienta taryfy, w której abonament przeliczony jest na pulę minut i SMS, a za resztę usług trzeba dodatkowo płacić.

1,8 mln stacjonarnych linii telefonicznych w Polsce należy do klientów biznesowych