Ministerstwo Infrastruktury, chcąc nadgonić kilkumiesięczne opóźnienie w harmonogramie budowy nowego centralnego portu lotniczego dla Polski, wkracza w rynkowe relacje pomiędzy portami lotniczymi i firmami konsultingowymi.
Publikacja: 14 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 14 grudnia 2009, 10:25
Poszło o zakres wsparcia, jakiego rząd udziela konsorcjum doradców, na czele którego stoi PricewaterhouseCoopers, a które ma przeprowadzić analizę celowości przedsięwzięcia i wskazać Ministerstwu Infrastruktury najlepszą lokalizację. Przedstawiciele portów lotniczych obawiają się, że rząd chce zmusić je do ujawnienia za darmo kosztownych analiz, jakie pozyskały na swoje potrzeby.
Resort infrastruktury odpowiada, że wspierając doradców w zdobywaniu wiedzy o polskim rynku lotniczym chce nadgonić kilkumiesięczne opóźnienie w realizacji projektu. Tadeusz Jarmuziewicz, wiceminister infrastruktury, odpowiedzialny za lotnictwo, wystąpił do spółek zarządzających krajowymi lotniskami z wnioskiem o udostępnienie przez nie doradcom ich analiz rynkowych. Takie posunięcie oburzyło szefów lotnisk. Zastanawiają się, dlaczego mają pomagać grupie PwC Polska, Oliver Wyman Consulting, MKmetric Gesellschaft für Systemplanung oraz DFS Deutsche Flugsicherung za darmo.
Analizy, których przesłania oczekuje resort infrastruktury, kosztowały spółki nawet po kilkaset tysięcy euro. Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk, stawia otwarcie pytanie – za co w takim razie doradcy wezmą od rządu pieniądze, skoro otrzymają z portów lotniczych „na tacy” wszystkie opracowania dotyczące polskiego rynku lotniczego.
– Z naszym udziałem, czy bez, konsorcjum i tak zgłosiłoby się do portów po potrzebne dane. Chodziło nam o stworzenie odpowiednich warunków współpracy, tak by przyspieszyć z programem, który jest już mocno opóźniony – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwo Infrastruktury.
1: suzuki z IP: 83.27.12.* (2009-12-17 13:36)
Ministerstwo twierdzi , że "Z naszym udziałem, czy bez, konsorcjum i tak zgłosiłoby się do portów po potrzebne dane.". Ale jak KAŻE Ministerstwo to jak to ładnie brzmi:) Trzeba dać:)!

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







