Wczoraj dwa ostatnie niezależne wielkie amerykańskie banki inwestycyjne - Goldman Sachs i Morgan Stanley - uznały, że kontynuowanie działalności w dotychczasowym kształcie nie ma sensu i podjęły decyzję o przekształceniu w holdingi bankowe. Zarząd Rezerwy Federalnej (Fed), czyli amerykański bank centralny, zaakceptował tę decyzję. Tym samym po 75 latach od ówczesnej decyzji Kongresu USA o wydzieleniu działalności inwestycyjnej z banków depozytowo-kredytowych skończyła się era banków inwestycyjnych. Po przekształceniu w holding oba banki znajdą się w czołówce amerykańskich holdingów bankowych.

1 bln dolarów straty w tydzień

Decyzja Morgan Stanley i Goldman Sachs o przekształceniu w holdingi to kolejny akord w trwającym od ponad tygodnia chaosie na rynkach finansowych. Kolejna faza kryzysu finansowego, który coraz częściej porównywany jest z Wielkim Kryzysem z lat 30. XX wieku, zaczęła się dwa tygodnie temu od bankructwa banku inwestycyjnego Lehman Brothers i przejęciu przez Bank of America innego banku inwestycyjnego - Merrill Lynch.

Ta fala kryzysu kosztowała inwestorów co najmniej 1 bilion dolarów. Podatnicy amerykańscy zapłacą za nią 700 mld dolarów, które amerykański rząd chce wyasygnować na wykup złych długów amerykańskich banków.

Decyzja Goldman Sachs i Morgan Stanley oznacza, że ich działalność po przekształceniu w holdingi będzie regulowana i kontrolowana przez bank centralny. Fed nie miał wpływu na to, co robią banki inwestycyjne, a te - jak dowodzi wywołany zapaścią na rynku amerykańskich kredytów hipotecznych kryzys finansowy - podejmowały nadmierne ryzyko, dążąc do osiągania jak najwyższych zysków.

Od chwili wybuchu kryzysu kredytów hipotecznych w 2007 roku Morgan Stanley musiał do końca I półrocza spisać na straty 15,7 mld dolarów. Straty Goldman Sachs spowodowane kryzysem były mniejsze i wyniosły ok. 4,9 mld dolarów.

Goldman Sachs i Morgan Stanley będą musiały teraz zbudować bazę depozytową. Analitycy oceniają, że zapewne odbędzie się to przez przejęcia banków komercyjnych. Morgan Stanley ma obecnie 36 mld dolarów depozytów i 3 mln detalicznych kont. Depozyty w grupie Goldman Sachs wyniosą ok. 20 mld dolarów.

Pod ochroną Fed

Banki dzięki przekształceniu zyskają większy dostęp do pożyczek z Fed. Ich właściciele muszą się jednak liczyć ze spadkiem zysków. Dziś na każdego dolara kapitałów Goldman Sachs przypadają aktywa warte 22 dolary, a w Morgan Stanley nawet 30 dolarów. W komercyjnym Bank of America na jeden dolar kapitałów przypada mniej niż 11 dolarów aktywów.

Fundamentalny zwrot szefowie banków starają się przekuć w sukces.

- Nowa holdingowa struktura banku sprawi, że Morgan Stanley będzie miał silniejszą pozycję. Dzięki stabilności i elastyczności będzie lepiej wykorzystywał szanse na szybko zmieniającym się rynku finansowym - mówi John Mack, 63-letni prezes Morgan Stanley.

- Goldman Sachs, pod nadzorem Rezerwy Federalnej, będzie uważany za bezpieczną instytucję z czystym bilansem i zdywersyfikowanymi źródłami finansowania - mówi Lloyd Blankfein, 54-letni prezes Goldman Sachs.

Pora na fundusze hedgingowe

Eksperci zwracają uwagę, że decyzja dwóch ostatnich niezależnych banków inwestycyjnych o przekształceniu w nadzorowane przez Fed holdingi bankowe podjęta została w rok po tym, jak rozpoczęła się dyskusja o potrzebie nadzoru nad bankami inwestycyjnymi, w której lobbyści przekonywali, że taki nadzór nie jest konieczny. Teraz eksperci zastanawiają się, czy nadzorowi nie powinny zostać poddane fundusze wysokiego ryzyka (hedge funds).

S&P: KOLEJNE BANKI POINFORMUJĄ O KŁOPOTACH

Kolejne duże światowe instytucje finansowe będą ostrzegać w tym roku o dużych odpisach - ostrzega w najnowszym raporcie czołowa światowa agencja ratingowa Standard & Poor's. Kryzys na amerykańskim rynku ryzykownych kredytów hipotecznych (tzw. subprime) spowodował, że o wysokich odpisach informowali już tacy gracze, jak Citigroup, Merrill Lynch czy międzynarodowy potentat z centralą w Szwajcarii UBS.

OPINIA

MIROSŁAW GRONICKI

były minister finansów

Problemy, jakie przeżywają amerykańskie banki inwestycyjne, dla Polski oczywiście mają znaczenie, ale nie jest ono tak duże. Skala ich działania w naszym kraju nie jest po prostu na tyle znacząca. Przekształcenie Goldman Sachs i Morgan Stanley z banków inwestycyjnych w banki komercyjne nie oznacza, że zaprzestaną one działalności inwestycyjnej. Nie ma powodu, żeby nadal nie interesowały się dużymi projektami inwestycyjnymi w Polsce, takimi od 500 mln euro w górę. Spaść może natomiast trochę ich zainteresowanie mniejszymi projektami.