Rząd negocjował wielkość dostaw gazu z Rosji nie wiedząc, ile faktycznie surowca Polsce będzie potrzeba.
Publikacja: 24 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 24 listopada 2009, 14:29
Rząd zakłada, że w 2015 roku zużycie gazu będzie dużo mniejsze niż ilość surowca, który trafi na polski rynek. W zatwierdzonej dwa tygodnie temu „Polityce energetycznej Polski do 2030 r.” przyjęto, że za pięć lat będziemy potrzebowali 15,4 mld m sześc. gazu. Tymczasem z przygotowywanych kontraktów długoterminowych i projektów infrastrukturalnych, mających uniezależnić nas od dostaw z Rosji, wynika, że w tym czasie do kraju trafi nawet 18,4 mld m sześc. surowca.
Eksperci są zdziwieni, że rząd – dysponując tymi danymi oraz planując pozyskać gaz z dodatkowych źródeł (terminal LNG, interkonektory łączące nasz system gazowy z zagranicznymi, wydobycie własne – łącznie 8,1 mld m sześc.) – zdecydował się podpisać porozumienie z Rosjanami na poziomie aż 10,3 mld m sześc.
– Mając te dane, skazywał nas na nadwyżki paliwa względem popytu – podkreśla Przemysław Wipler, były członek zespołu ds. dywersyfikacji nośników energii w resorcie gospodarki.
Wygląda na to, że nawet rząd nie przywiązuje wagi do prognoz zawartych w „Polityce energetycznej Polski do 2030 r.”.
– Negocjatorzy rządowi kierowali się propozycjami Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Spółka ta ma własne prognozy i strategię, nie musi ściśle kierować się „Polityką energetyczną”. Takie wielkości gazu, jakie uzgodniono, wynikają z jej szacunków co do zapotrzebowania w przyszłości – tłumaczy Maciej Woźniak, doradca premiera ds. bezpieczeństwa energetycznego.
Rzeczywiście prognozy PGNiG różnią się diametralnie od rządowych. Spółka zakłada, że zużycie surowca w 2015 roku osiągnie poziom 18 mld m sześc.
Urosz Radowicz z Agencji Rynku Energii, która przygotowywała prognozę dla rządu, twierdzi, że założenia PGNiG są jednak błędne.
1: Krótkie nogi sukcesu Tuska z IP: 91.208.150.* (2009-11-24 08:07)
Przecież prasa kilka tygodni temu ogłosiła triumf rządu Tuska.
2: DYLETANCI z IP: 77.113.38.* (2009-11-24 09:18)
Czy kto widział ekipę bardziej nadętych dyletantów? CZy to dziwne, że rosyjskie media nabijały się z polskich negocjatorów?
3: elaryszard z IP: 83.24.101.* (2009-11-24 09:43)
A może to nie rząd, tylko pan Pawlak dogadał się z Gazpromem w sprawie kieszonkowego i posterował odpowiednio umowami ? Przecież mieliśmy już w wykonaniu Pawlaka uchwałę Rady Ministrów, której ta Rada nigdy nie podjęła.
4: Jednak sprawdza sie to co mówiła strona rosyjska z IP: 80.240.172.* (2009-11-24 10:14)
Że Polacy wogóle nie byli przygotowani do rozmów. Poza ogólnikami nie znali ani liczb ani w łasnego zużycia ani transferów ani cen ZERO wiedzy.
Ale Polacy zwasze wiedzą, że to Rosjanie są żli i że to zawsze ich wina.
5: Jak ze wszystkim za Tuska z IP: 91.208.150.* (2009-11-24 11:04)
Zaakceptować marżę w wys 2 % za przesył polskim rurociągiem rosyjskiej ropy, przy okazji negocjacji w sprawie dostaw gazu, mógł tylko dureń, delikatnie ujmując, nie dbający o interes Polski.
Podobnie jest z okresem kontraktu i ilością gazu. Rosjanie mają nas w garści. Mozemy zapomnieć o bezpieczeństwie energetycznym w UE.
6: WALDEK - do rolii!!! z IP: 89.79.116.* (2009-11-24 12:29)
PANIE PREMIERZE..
Jeżeli chce pan mieć jakieś sukcesy, to należy stawiać na BEZPARTYJNYCH EKSPERTÓW, a dup...ów partyjnych /dyletantów/ - do kąta.
7: Roben z IP: 81.190.7.* (2009-11-24 12:51)
I znowu zwalą winę na PIS i prezydenta.
8: krzysztof z IP: 83.23.83.* (2009-11-24 16:54)
Panie Tusk.Jako Premier odpowiada Pan osobiście za działania ludzi których osobiście Pan powołał w skład swojej ekipy.Za narażenie bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju powinien się Pan podać wraz z całą Pana ekipą do natychmiastowej dymisji o ile ma Pan jeszcze resztki godności , lub stanąć przed sądem dorażnym.
9: Gośc z IP: 77.254.48.* (2009-11-24 20:48)
Rosjanie dobrze wiedzą co robią, terminal w Świnoujściu nie będzie miał uzasadnienia ekonomicznego. Jeszcze gorsze jest to , że będziemy musieli budować elektrownie gazowe a konsument będzie musiał płacić węcej za energię. Następna sprawa droższy prąd , ogranicza możliwości konkurencyjne naszych przedsiębiorstw, to sie przekłada na miejsca pracy. W mojej ocenie to poważny błąd podpisanie tej umowy, będziemy przez wiele lat płacić jak za zboże.

Dostawcy energii elektrycznej w Polsce o klientów indywidualnych zabiegają głównie za pomocą nieczystych sztuczek. Różnice w oferowanych odbiorcom cenach są kosmetyczne
![]() |




