"To, że Polska z kraju, który kiedyś przyjmował paczki od życzliwych ludzi dzisiaj jest krajem, który daje ponad miliard złotych pomocy rozwojowej rocznie, jest najlepszym dowodem na sukces naszych reform i naszej gospodarki" - powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas sobotniego II Forum Polskiej Pomocy Zagranicznej w Warszawie.

Zdaniem szefa dyplomacji z każdym rokiem współpraca między rządem, a organizacjami pozarządowymi nabiera "rumieńców". Podkreślił, że mocną stroną polskiej pomocy jest dzielenie się wolnością i doświadczeniem transformacji ustrojowej i demokratycznej.

Sikorski zachęcił także wszystkie organizacje pozarządowe do jeszcze odważniejszych inicjatyw, które - jego zdaniem - składają się na budowanie prestiżu państwa polskiego.

W realizację programu "Polskiej Pomocy Zagranicznej" zaangażowane są ministerstwa: spraw zagranicznych, finansów, nauki i szkolnictwa wyższego oraz organizacje pozarządowe i jednostki samorządu terytorialnego.

Polska pomoc i działania na rzecz rozwoju koncentrowały się w zeszłym roku na Białorusi, Ukrainie, Gruzji, Mołdawii, Afganistanie, Tanzanii, Angoli, Iraku i Autonomii Palestyńskiej.

"W Polsce organizacje pozarządowe nie mogą prowadzić programów wieloletniej pomocy"

Janina Ochojska z Polskiej Akcji Humanitarnej poinformowała, że w 2007 roku z pieniędzy "Polskiej Pomocy Zagranicznej" zrealizowano 9 projektów za 4 mln złotych, z czego blisko 3 mln zł przeznaczono na systemy wodno-sanitarne w Afganistanie, Autonomii Palestyńskiej, Czeczenii, Iraku i Sri Lance.

Krzysztof Iwiński z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej zwrócił uwagę, że działalność organizacji pozarządowych, biorących udział w programie jest ograniczana przez obowiązujące przepisy prawne. Jak mówił, obecne przepisy pozwalają wykorzystywać środki finansowe nie dłużej niż rok, podczas gdy faktyczny czas korzystania z nich trwa 6 - 7 miesięcy. Jak podkreślił, powoduje to, że w Polsce organizacje pozarządowe nie mogą prowadzić programów wieloletniej pomocy.

W 2007 r. Polska przeznaczyła na pomoc rozwojową 1 005 mln. zł, co odpowiada 0,09 proc. wytworzonego dochodu narodowego. Połowę tej kwoty stanowiła składka do UE przeznaczona na fundusz pomocy rozwojowej Wspólnoty.

Ponad 4 miliony złotych przeznaczone w zeszłym roku zostało na pomoc humanitarną, której celem było wspieranie ofiar klęsk żywiołowych, czy konfliktów zbrojnych. Głównymi jej adresatami były ofiary powodzi w Meksyku, Korei Północnej i Chinach.

Środki przeznaczane przez Polskę na wsparcie uboższych krajów systematycznie rosną. W 2006 roku w ramach programu do krajów rozwijających się trafiło 920 mln. zł.