Nowelizacja ustawy o finansach publicznych, która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2010 r. zakłada rozdzielenie środków europejskich od budżetu państwa oraz zmianę podmiotu, który będzie wypłacał unijne wsparcie. Będzie to Bank Gospodarstwa Krajowego. Już wiadomo, że może dojść do opóźnień w wypłatach.

Beneficjenci nadal będą składali wniosek o wypłatę w urzędzie, z którym podpisali umowę o przyznaniu dofinansowania. Urząd poinformuje przez internet o wniosku BGK, który raz na kilkanaście dni, po otrzymaniu środków z Ministerstwa Finansów, zamierza dokonywać przelewów na konta beneficjentów.

Tu zaczynają się schody. Dotacje składają się z dwóch części. 85 proc. pochodzi z funduszy UE, a 15 proc. to wkład z budżetu państwa. Teraz dotacja będzie wypłacana w różnych terminach.

Według Augustyna Kubika, wiceministra rozwoju regionalnego, wyjściem jest założenie przez urząd konta w BGK. Na pewno z tego rozwiązania już nie skorzystają urzędy marszałkowskie, które zdecydowały, że wkład krajowy w ich programach ma trafić do ich budżetów.

– Mam nadzieję, że regiony skorzystają z naszej oferty i założą u nas konta pomocnicze – mówi Marcin Murawski, wiceprezes BGK

To niejedyne zagrożenie wynikające ze zmiany systemu. Według Augustyna Kubika, do końca roku Polska musi otrzymać z Komisji Europejskiej zgodę na znowelizowanie wszystkich programów operacyjnych. Bez tego stanie wypłata dotacji.