Za trzy, cztery lata przychody z reklamy internetowej Grupy Polsat, która dziś jako jedyna z największych grupa medialna nie zarabia w sieci praktycznie nic, wynosić mogą już 100–120 mln zł. Taki ma być efekt strategii internetowej przyjętej przez należącą do Zygmunta Solorza-Żaka grupę medialną. Podczas gdy Agora, Grupa ITI czy Grupa Bauer budują swój biznes w sieci wokół posiadanych portali, Zygmunt Solorz-Żak poszedł w zupełnie innym kierunku i skoncentrował się na wideo w internecie.

– Uznaliśmy, że nie ma sensu walczyć na polach, na których wygrać już nie można. A do takich należą portale, które pod wieloma względami złote lata mają już za sobą. Postanowiliśmy wykorzystać nasze przewagi, a są nimi treści multimedialne. I stworzyć dzięki nim ofertę, której jeszcze nikt nie stworzył, czyli przenieść do internetu telewizję w wysokiej jakości, wzbogacając ją o interaktywność – tłumaczy w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną Marcin Pery, prezes Redefine, spółki należącej do Zbigniewa Solorza-Żaka.

Cały Polsat w internecie

Zadaniem Redefine jest przygotowanie Grupy Polsat do rozwoju w internecie. Środkiem, który ma umożliwić pokonanie konkurentów, jest Ipla, aplikacja pozwalająca na oglądanie telewizji w sieci.

Dziś z aplikacji korzysta już blisko 1 mln użytkowników miesięcznie. Niemal codziennie oglądać można za jej pośrednictwem relacje z wydarzeń sportowych na żywo. W taki sposób transmitowana była walka Adamek–Gołota.

– Podczas tego wydarzenia mieliśmy nawet 30 tys. użytkowników oglądających jednocześnie galę boksu To dotychczasowy rekord zarówno dla nas, jak i dla polskiego internetu – podkreśla Teresa Wierzbowska, rzecznik prasowy Redefine.

Ale to nie wszystko. Redefine zarchiwizował już w postaci cyfrowej niemal całą bibliotekę programową Polsatu od początku działalności tej stacji na rynku. Zajęło to blisko rok.

– To ogromny wysiłek. Jestem w szoku, że już to zrobili. Są kilka kroków przed innymi – tak skomentował to wczoraj przedstawiciel jednego z największych portali.