Teraz browary mogą być pewne, zapotrzebowanie na piwo bezalkoholowe jest, a rynek ten ma przed sobą perspektywy.

- Szczególnie że po piwo bezalkoholowe sięgają nie tylko osoby niepijące piwa, ale i piwosze - zauważa Paweł Ogrodziński z SMG/KRC.

Spośród tych ostatnich wybrało je 40 proc. badanych.

Można się więc spodziewać, że traktowana dotychczas po macoszemu kategoria będzie się rozrastała. Zwłaszcza że w opinii branży Polska ma szansę dobić pod względem udziału piwa bezalkoholowego w rynku do średniej europejskiej wynoszącej 3 proc. Oznacza to do podziału między graczy przynajmniej 600 mln zł. Obecnie jest to dużo mniej, bo udział tego segmentu w wartym 16,5 mld zł krajowym rynku piwa to zaledwie 0,1 proc. Nic więc dziwnego, że i graczy na nim jest jak na lekarstwo.

Do wyboru konsumenci mają w sumie kilkanaście marek. Zdecydowanym liderem jest wprowadzona w 2006 roku przez Kompanię Piwowarską marka Lech Free. Praktycznie bez medialnego wsparcia została ona w bardzo krótkim czasie liderem, pokonując swojego głównego konkurenta, Żywiec Niskoalkoholowy.

Jak wyjaśnia Tomasz Kanton z Kompanii Piwowarskiej, w roku finansowym trwającym od 1 kwietnia 2007 r. do 31 marca 2008 r. zanotowała ponad 65-proc. wzrost udziałów.

- W tym roku spodziewamy się, że sprzedaż naszego piwa bezalkoholowego będzie dwukrotnie wyższa w porównaniu z 2007 rokiem - dodaje Paweł Kwiatkowski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej.

Dodaje, że firma nie wyklucza w przyszłości nowych produktów w tej kategorii. Podobnie jak Grupa Żywiec, producent niskoalkoholowego piwa pod swoją sztandarową marką.

- Nasza sprzedaż jest stabilna, co nas cieszy, bo jesteśmy na tym rynku obecni już od kilkunastu lat - wyjaśnia Eliza Panek z Grupy Żywiec.

0,1 proc. udziałów w polskim rynku piwa ma obecnie segment piw bezalkoholowych

SZERSZA PERSPEKTYWA - RYNEK

Całkowita sprzedaż krajowa polskiej branży piwowarskiej w 2007 r. wyniosła 35,4 mln hektolitrów. Wartość tego rynku sięgnęła natomiast 16,5 mld zł. W tym roku prognozowany jest dalszy wzrost sprzedaży na tym rynku, ale już nie tak znaczący jak w zeszłym roku, kiedy to sięgnął ponad 8 proc. Branża piwa spodziewa się, że wyniesie on najwyżej 4 proc. Powodem są rosnące ceny surowców i opakowań, które wpływają na opłacalność produkcji.