Prezydium sejmowej komisji skarbu zdecydowało, że na przełomie listopada i grudnia zwoła posiedzenie komisji w sprawie sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie. Odbędzie się ono już po zakończeniu ponownych przetargów na części majątku tych zakładów - powiedział w czwartek PAP szef komisji skarbu Tadeusz Aziewicz (PO).
Publikacja: 22 października 2009, 15:25 Aktualizacja: 22 października 2009, 15:42
We wtorek Klub Lewicy zwrócił się do Aziewicza o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia komisji w sprawie sprzedaży majątku stoczni. Zdaniem posłów Lewicy, należy wyjaśnić m.in. to, jacy inwestorzy chcieli wziąć udział w prywatyzacji stoczni. "Czy był jakikolwiek inwestor z Kataru, czy spisano jakąkolwiek umowę kupna-sprzedaży z tym inwestorem, kto, kiedy i w jakiej wysokości, w imieniu tego inwestora, wpłacił wymagane wadium" - napisali posłowie Lewicy we wniosku o zwołanie posiedzenia komisji.
Aziewicz powiedział w czwartek PAP, że moment zakończenia przetargów na majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie jest dobry, by zwołać sejmową komisję skarbu, na której zostałby podsumowany proces stoczniowy. "Nie chcemy zakłócać procedury przetargowej dotyczącej sprzedaży kluczowych aktywów obu stoczni. Zależy nam na dobrym klimacie wokół tych inwestycji" - podkreślił Aziewicz.
Szef sejmowej komisji skarbu zwrócił również uwagę, że w czwartek minister skarbu Aleksander Grad przedstawił na wniosek klubu PiS informację w sprawie stoczni. "Debata ta wyczerpała również pytania, które w swoim wniosku zawarli posłowie Lewicy" - podkreślił Aziewicz.
Lewica chce, by na posiedzeniu komisji obecni byli: minister skarbu, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, prezes Bumar S.A. oraz przedstawiciele organizacji związkowych ze sprzedawanych stoczni.
Główne części majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie wylicytował w maju katarski Fundusz Stichting Particulier Fonds Greenrights. Inwestor, choć wpłacił wadium w wysokości 8 mln euro, nie zapłacił całości pieniędzy. Później nad przejęciem aktywów stoczni zastanawiała się katarska rządowa agencja Qatar Investment Authority, ale ostatecznie wycofała się z inwestycji.
Według materiałów CBA, cytowanych przez media, w procesie sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie mogło dojść do nieprawidłowości, a urzędnicy Agencji Rozwoju Przemysłu i resortu skarbu mieli czynić wszystko, by przetarg na stocznie wygrał katarski fundusz. Szef resortu skarbu Aleksander Grad zapewniał, że od samego początku proces sprzedaży majątku stoczni osłaniały służby - ABW, agencja wywiadu, kontrwywiadu i CBA. Sprawę domniemanych nieprawidłowości przy sprzedaży majątku stoczni bada Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Rząd organizuje nowy przetarg - w sprawie głównych aktywów stoczni Gdynia odbędzie się 26 listopada, a zakładu w Szczecinie - 27 listopada. Majątek stoczni gdyńskiej i szczecińskiej będzie sprzedawany odpowiednio w 11 i 7 przetargach. Inwestorzy będą mieli czas do 18 listopada na wpłacenie wadium uprawniającego do udziału w przetargach.
1: YOSSARIAN z IP: 85.193.220.* (2009-10-22 20:10)
Komisja w "sprawie RYWINA", pierwsza ze speckomisji sejmowych dowiodła tak wiele, że przejdzie do rzadkich niestety "zjawisk" polskiego parlamentaryzmu. Już po procesie Lwa Rywina sformułować należało zatem tezę, że PONIEWAŻ W WYNIKU DZIAŁALNOŚCI KOMISJI PRZEWRÓCIĆ MOŻNA NIEMALŻE WSZYSTKO, CO OZNACZA ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ ZMIANA UKŁADU SIŁ POLITYCZNYCH I RZĄDOWYCH, a tego sie nie spodziewano, to nigdy już tak pozytywnej powtórki nie będzie. Nie zaryzykuje tego żadna siła polityczna! Dlatego, CHWAŁA DZIENNIKARZOM, PRASIE, MEDIOM - za odważne ukazywanie oblicza władzy! Podziwiam Was Kochani, Waszą odwagę i determinację. Róbcie tak dalej, róbcie swoje!
2: Klemens z IP: 193.19.165.* (2009-10-22 21:15)
Mały człowiek polityki w swojej zapalczywości posuwa się już poza wszelkie ograniczenia.Wymyślił sobie,pewnie wraz z dworem,że dokumenty w sprawie przetargu na stocznie mogą być antydatowane.
A po co byłby ten zabieg?
Czy obnoszenie się ze swoją głupotą to jedyne zajęcie niby-polityków?
3: student z IP: 87.183.211.* (2009-11-22 18:50)
To bylo do przewidzenia jak rzad sklada sie z samych kombinatorow.Przed Trybunalem Stanu powinien stanac Tusk z Gradem.Dlatego kombinuje jak Lukaszenka aby jak najdluzej utrzymac wladze.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu





