Dariusz Rosati (SdPl) uważa, że projekt budżetu na 2010 rok, nad którym obecnie pracują posłowie, niesie bardzo duże ryzyko utraty kontroli nad finansami publicznymi w perspektywie najbliższych dwóch, trzech lat.
Publikacja: 20 października 2009, 14:07 Aktualizacja: 20 października 2009, 14:14
B. europoseł ocenił na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, że rząd przedstawił "budżet przetrwania", bez żadnej perspektywy wyjścia z trudnej sytuacji finansowej.
Według Rosatiego, pomimo iż rząd przewiduje, że deficyt na przyszły rok nie przekroczy 52 mld zł, to rzeczywiste zadłużenie całego sektora finansów publicznych będzie znacznie wyższe i prawdopodobnie sięgnie 90-95 mld zł. Zwrócił uwagę, że w takiej sytuacji Polska jeszcze nigdy się nie znajdowała.
"Nie ma żadnych podstaw by liczyć na tego typu przychody prywatyzacyjne"
"Deficyt może mieć w pewnych okresach rozmiary wyższe niż normalnie i wtedy ludzie są w stanie zaakceptować tego typu jednorazowe, przejściowe działania" - powiedział. Jednak - jak dodał - zakładany przez rząd wzrost zadłużenia spowodowany zwiększeniem wydatków nie rokuje żadnej poprawy w następnych dwóch, trzech latach.
Rosati skrytykował też plany rządu, który chce z prywatyzacji w ciągu najbliższych 15 miesięcy uzyskać ponad 30 mln zł. Według niego, są one nie realne. "Nie ma żadnych podstaw by liczyć na tego typu przychody prywatyzacyjne" - ocenił. Jak dodał, obecnie jest trudno sprzedawać za dobrą cenę aktywa produkcyjne.
W ubiegłym tygodniu w Sejmie obyło się pierwsze czytanie projektu ustawy budżetowej na 2010 rok. Projekt przewiduje, że w przyszłym roku dochody budżetu wyniosą 248 mld 868 mln 601 tys. zł, wydatki - nie więcej niż 301 mld 82 mln 817 tys. zł. Deficyt nie przekroczy 52 mld 214 mln 216 tys. zł. Przychody z prywatyzacji osiągną ok. 25 mld zł. Ministerstwo finansów zakłada, że w 2010 r. z podatków ma wpłynąć do budżetu ponad 223 mld zł. Z tego z VAT - 106,2 mld zł, z akcyzy - 53 mld zł, z podatku od hazardu - 1,5 mld zł, CIT - 26,3, PIT - 36 mld zł.
1: bulba z IP: 83.21.86.* (2009-10-20 15:08)
Stanisław Gomułka - główny ekonomista BCC były minister w rządzie PO
"...Wysokość deficytu budżetowego nie ma większego znaczenia. Liczy się to, ile wyniesie dziura w całym sektorze finansów publicznych, a ta może być bardzo duża. Z moich szacunków wynika, że deficyt rządu i samorządów może w tym roku sięgnąć 80 mld zł, w przyszłym zaś 95 mld zł. Co więcej, Komisja Europejska wylicza, że w tym roku wyniesie on ponad 84 mld zł. Jestem skłonny w to uwierzyć, biorąc pod uwagę fakt, że resort finansów za wszelką cenę stara się odciążyć budżet, wypychając wydatki poza niego. Ponad 10 mld zł pożyczy na własną rękę Fundusz Drogowy, na kilka miliardów też będzie się musiał zadłużyć ZUS. To sztuczna sytuacja. Jeśli w przyszłym roku minister finansów zdecyduje się ją urealnić, to wcale się nie zdziwię, jeśli deficyt budżetowy wzrośnie o ponad 100 proc... "
2: precz z 4 RP z IP: 77.254.216.* (2009-10-20 16:35)
byle do wyborów prezydenckich, teraz nie da się nic pożytecznego zrobić dla polski . wczoraj TV podali wyniki sondażu prezydenckiego 61% Tusk,21% Kaczyński wszystko jest jasne.
3: bulba z IP: 83.21.86.* (2009-10-20 17:13)
do precz z 4 RP z IP: "Propagandowa walka rządu z biurokracją " pb.pl,09.10.2009
''Mianowanie w służbie cywilnej przeradza się w patologię i NIERZĄD nie zamierza z nią walczyć.
=Oszczędności na administracji są czystą fikcją. "
Do CZEGO CUDAK nas doprowdził - Hłe ,Hłe ,HłePolacy biedakami Europy -2009-10-20
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/polacy;biedakami;europy,134,0,547974.html
4: Art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z IP: 83.21.86.* (2009-10-20 17:54)
„Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”
5: filologini z IP: 83.11.154.* (2009-10-20 19:22)
Do 2 - ani PO, ani PIS. Możecie już pakować walizy i rozglądać się za dobrymi adwokatami.
6: Romek z IP: 213.25.175.* (2009-10-20 20:50)
Deficyt jest na zalozonym poziomie na 2010 rok 52 mld zlotych wiec wiekszej dziury budzetowej nie bedzie. Na ten rok deficyt wynosi niecale 30 mld zlotych. Mniemanie ze wiekszy deficyt bedzie jeszcze w przyszlym roku jest niedorzeczne ze wzgledu na to ze jest to budzet realny i mozliwy do wykonania a co za tym idzie nieprawdziwe sa opinie ze deficyt sektora finansow publicznych bedzie znacznie wiekszy jak niektorzy sadza.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu





