W 2010 r. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zamierza podwyższyć opłaty nawigacyjne o 32 proc. dla przelotów w obrębie polskiej przestrzeni powietrznej oraz o 62 proc. dla operacji do i z polskich lotnisk. Europejscy przewoźnicy lotniczy protestują.

– Oto modelowy przykład działania monopolu – stwierdził Ulrich Schulte-Strathaus, sekretarz generalny Stowarzyszenia Europejskich Linii Lotniczych (AEA).

Przypomina, że wzrost opłat w Polsce ma miejsce w bardzo trudnych dla branży lotniczej czasach.

– Dokładamy starań, aby obniżyć koszty w obliczu gwałtownego spadku dochodów, a nasi dostawcy dodatkowo pogarszają naszą sytuację, podwyższając ceny – skarży się sekretarz generalny AEA.

Podkreślił, że nie tylko PAŻP przyjął taką politykę cenową, lecz także dostawcy usług nawigacyjnych i kilka dużych lotnisk w innych europejskich krajach.

– Usiłują wycisnąć więcej wpływów od linii lotniczych będących ich klientami, aby zrekompensować sobie niższe obroty – twierdzi Schulte-Strathaus.

Polska przestrzeń powietrzna zajmuje kluczową pozycję, ponieważ zahacza o nią zarówno ruch z kierunku północ–południe, jak i wschód – zachód. Czy linie lotnicze zdecydują się na latanie dłuższymi trasami?

PAŻP nie skomentował wczoraj ataku ze strony linii lotniczych. Wiadomo, że problem zniknie w 2012 r., gdy ustanowiona zostanie Jednolita Europejska Przestrzeń Powietrzna, która zastąpi monopolistyczny system ustalania cen nowym, opartym na faktycznie ponoszonych przez operatorów kosztach.