Podwyżka ceny oleju napędowego, związana z planowanym podniesieniem wysokości opłaty paliwowej, nie powinna przekroczyć 15 gr za litr - poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.
Grabarczyk wyjaśnił, że podwyżka, która ma obowiązywać od 1 stycznia 2010 r. związana jest z dostosowaniem polskiego prawa do dyrektywy, która została przyjęta w Unii Europejskiej już w 2003 r.
"W tej chwili prace nad szczegółami jeszcze trwają. Jeśli chodzi o cenę, to nie powinno to być więcej niż około 15 groszy na litrze. Budżet nie skorzysta na podwyżce, bo wpływy zasilą Krajowy Fundusz Drogowy" - powiedział Grabarczyk.
Podkreślił, że podwyżka będzie dotyczyć tylko oleju napędowego, a nie benzyny. Dodał, że decyzja będzie należała do ministra finansów.
Witold Lisicki, rzecznik prasowy wiceministra finansów Jacka Kapicy, powiedział PAP, że sprawy związane z opłatą paliwową leżą we właściwości ministra infrastruktury. Wyjaśnił, że zgodnie z przepisami unijnymi minimalna stawka opodatkowania oleju napędowego w 2010 r. wyniesie 302 euro. Na tę kwotę składa się akcyza jak i opłata paliwowa. Teraz minimalny podatek wynosi 274 euro.
Paczka papierosów podrożeje średnio o ok. 16 gr.
Kluczowy dla ustalenia dokładnej wielkości podwyżek opłaty paliwowej będzie 1 października. Kurs euro potrzebny do obliczenia podatku przyjmowany jest bowiem z pierwszego dnia roboczego października.
"Sprawa dotyczy oleju napędowego, bo tylko w tym przypadku nie spełniamy minimum unijnego" - wyjaśnił Lisicki. Przypomniał, że w związku z dostosowaniem polskich przepisów do unijnych planowane są także podwyżki akcyzy na papierosy.
Opublikowany w poniedziałek przez MF projekt nowelizacji ustawy o akcyzie przewiduje, że w 2010 r. podatek na papierosy wzrośnie o 2,57 proc. W efekcie paczka papierosów podrożeje średnio o ok. 16 gr.
Zgodnie z przepisami wspólnotowymi minimalna stawka akcyzy na papierosy wynosi 57 proc. ceny sprzedaży detalicznej papierosów należących do kategorii cenowej o najwyższym popycie. Nie może być jednak niższa niż 64 euro za 1000 sztuk. W związku ze wzrostem kursu euro konieczna będzie podwyżka akcyzy.
1: Oszust z IP: 83.26.149.* (2009-09-28 17:34)
Złodziejstwo. I kłamstwo. Kraajowy fundusz drogowy nie jest Skarbem Państwa... A podatki za Tuska miały być mniejsze. Jak zwykle oszustwo.
2: gruby z IP: 89.76.189.* (2009-09-28 17:42)
wycierają sobie zawsze gębę Unią Europejską zafajdani oszuści
3: HL z IP: 195.205.254.* (2009-09-28 17:45)
Do 1: Jakbyś ty był u władzy to też byś musiał podnieść podatki do unijnych minimów. Polska miała okres przejściowy - i właśnie w 2010 r. się on kończy. Jaka jest wina Tuska w tym, że akurat teraz rządzi?
4: do HL z IP: 89.74.253.* (2009-09-28 17:58)
Nie ośmieszaj się! Tusk to krętacz i oszust. Kpił z Kaczyńskiego, że nie ma prawa jazdy i stawia fotoradary. To co się dzieje z ilością fotoradarów na drogach to Wielka Granda. Fotoradar na fotoradarze.Takich historyjek jest cała masa. Tuska nie da się obronić!
5: HL z IP: 195.205.254.* (2009-09-28 18:05)
Do 4: super. Co to ma wspólnego z tematem?
6: jarosz z IP: 93.176.214.* (2009-09-28 18:30)
do 5 .jak nie potrafi nic zrobić to po co chciał wladzy ,marzy mu się prezydentura,jest poprostu nieudolny,nie tłumaczą go żadne unijne mnima,
7: HL z IP: 195.205.254.* (2009-09-28 18:38)
Do 6: a co miał zrobić? Powiedzieć, że Polska nie podwyższy podatku mimo, że się wyraźnie zobowiązała (jeszcze 2004 r.!)? I co sprawa przed ETS. Kolejna przegrana i wysokie kary.
Ludzie, zacznijcie myśleć jak ludzie dorośli, a nie rzucać lepperyzmy.
8: jarosz z IP: 93.176.214.* (2009-09-28 19:41)
do 7: gdyby kazdy był tak wyrozumiały dla ludzi sprawujacych władzę jak ty, to dziś mielibyśmy jeszcze rządy W.Jaruzelskiego.Zacznij myśleć ,dlaczego nieudolnego kierownika sie zastepuje ,dlaczego młodszy zastępuje starszego,i nie pisz o dziwnych zobowiazaniach,które nic nie znaczą.Zobacz jak kraje starej uni stosują się do swoich zobowiązań w czasie kryzysu.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu






