Polkomtel wypowiedział umowy sprzedaży doładowań elektronicznych kart telefonicznych pre-paid wszystkim działającym w Polsce firmom, w tym największym dystrybutorom. Może to oznaczać, że 1 września w niektórych punktach terminale nie będę obsługiwać Polkomtela. Część dystrybutorów nie godzi się na nowe warunki. Sami dystrybutorzy mówią, że problem dotyczy aż 70 proc. wszystkich punktów. Polkomtel zdecydowanie zaprzecza.

– Nie widzimy takiego zagrożenia. Jesteśmy po uzgodnieniach z największymi dystrybutorami. Nawet jeśli jakaś firma zrezygnuje ze współpracy z nami – nie będzie to znacząca zmiana. Prowadzimy bowiem rozmowy z nowymi dystrybutorami, którzy zgadzają się na zaproponowane przez nas warunki – mówi Dariusz Matuszak, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej.

Dodaje, że obecne prowizje są zdecydowanie wyższe niż zachodnie standardy. Zmiany mają natomiast wpłynąć korzystnie na ofertę detaliczną.

Według informacji zdobytych przez GP upust, jaki mają dystrybutorzy przy kupnie pre-paid, wynosi około 7–9 proc. Większą część z tego dystrybutorzy przekazują punktom, które obsługują terminale (np. kioski). Z prowizji zostaje im 1/3. Nieoficjalnie wiadomo, że zmiany zaproponowane przez Polkomtel dotyczą zmniejszenia prowizji o około 3 punkty proc.

Dystrybutorzy twierdzą, że taka zmiana sprawi, że przestanie to być dla nich opłacalne i po prosu nie podpiszą kolejnej umowy z Polkomtelem. Tym bardziej że – jak dowiedziała się GP – rozmowy z Polkomtelem są utrudnione.

– Od wielu lat pracujemy na partnerskich zasadach, więc obecnie jesteśmy zaskoczeni narzuconymi przez Polkomtel warunkami i faktem, że operator nie chce podjąć z nami negocjacji handlowych. Brak porozumienia zaowocuje wyłączeniem z dniem 1 września 2009 roku naszych punktów sprzedaży – mówi Mariusz Przybylski, rzecznik Mennicy Polskiej, jednego z dystrybutorów Polkomtela.

Dodaje, że firma nadal wierzy w możliwość porozumienia.

Na podobnym stanowisku stoi Kolporter.

– Jeśli Polkomtel weźmie pod uwagę nasze argumenty – porozumienie jest możliwe. Istnieje jednak zagrożenie, że po 1 września nie będzie doładowań elektronicznych. W takim wypadku część klientów może zrezygnować z usług tej sieci komórkowej – mówi Maciej Topolski, rzecznik prasowy Kolportera.