Bilet z Londynu do Warszawy kosztuje aż 140 zł drożej niż z Warszawy do Londynu. Drogie bilety i drogie hotele przekładają się na spadek liczby zagranicznych turystów.
Publikacja: 16 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 16 lipca 2009, 10:44
Najwięcej turystów ubywa z Niemiec i Anglii. Za mniejszy ruch turystyczny do Polski nie odpowiada wyłącznie kryzys. Linie lotnicze tak windują ceny, że zniechęca to nawet tych, którzy nie muszą drastycznie oszczędzać. Za weekendowy bilet w dwie strony do Polski mieszkańcy Europy muszą niejednokrotnie zapłacić o kilkadziesiąt procent więcej niż mieszkańcy Polski chcący polecieć tanią linią do jednego z miast w Unii. Jest to szczególnie widoczne w przypadku kierunków Anglia – Polska i Niemcy – Polska, na których w tym roku można zaobserwować jeden z największych spadków w liczbie przyjazdów do Polski.
Jak wynika z danych Instytutu Turystyki za I kwartał, liczba przyjazdów z Niemiec spadła o 26 proc., z Wielkiej Brytanii ruch obniżył się o 9 proc. To dużo, zważywszy, że w 2008 roku liczba przyjazdów wzrosła.
Bilet w obie strony z Londynu do Warszawy na sierpniowy weekend kosztuje 190 funtów (969 zł). Kupując ten sam bilet w Polsce, zapłacimy około 830 zł. Drożej zapłacą też osoby wybierające się do Polski z Kolonii: na przelot na weekend w sierpniu wydadzą 95 euro (408 zł), a do Kolonii 240 zł.
Różnice w cenie są też widoczne w lotach do Paryża. Ze stolicy Francji do Krakowa zapłacimy, za weekendowy lot w sierpniu, przynajmniej 245 euro (1053 zł). Kupując bilet w Polsce, wydamy około 830 zł.
– Koszt danego połączenia obliczany jest na podstawie taryfy i ewentualnych promocji, które obowiązują na lotnisku, z którego wylatujemy. Nie ma znaczenia miejsce, do którego lecimy – tłumaczy Łukasz Neska, koordynator działu marketingu eSKY.pl.
Zdaniem Marka Sławatyńca z agencji Aviareps, która obsługuje kilkanaście linii lotniczych, w tym Norwegian i TAP PORTUGAL, stosując wyższe ceny poza Polską, linie lotnicze starają się ratować swoje finanse.
– Szczególnie, że ruch turystyczny z Polski również obniżył się w tym roku. Wartość sprzedanych biletów spadła o 30 proc., a liczba klientów o 20 proc. – zauważa Marek Sławatyniec.
Według niego drogie bilety do Polski przyczyniają się do obniżenia ruchu turystycznego, ale przyczyn należy upatrywać jednak głównie w złej sytuacji gospodarczej na świecie, która nie zachęca do podróżowania.
– Kupując bilet, zarówno zza granicy do kraju, jak i odwrotnie, najlepiej zrobić to w internecie w polskim serwisie. Mamy wówczas możliwość skorzystania z niższych stawek, jakie polskim dystrybutorom biletów proponują linie lotnicze w przypadku połączeń z Polski lub do Polski – zauważa Łukasz Neska.
Niestety, ceny mogą jeszcze pójść w górę, bo tanich połączeń z Polską ubywa. Od 5 lipca połączenia między Wyspami a Warszawą wstrzymał easyJet. W marcu 11 połączeń zlikwidował Ryanair. Zdaniem Marka Sławatyńca mniejsza konkurencja zachęca do podnoszenia cen.

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




