Gwałtownie spada liczba nowych hoteli budowanych w Polsce. Kryzys gospodarczy spowodował, że realizacja wielu projektów hotelowych została zawieszona lub wręcz wstrzymana.
Publikacja: 10 lipca 2009, 10:25 Aktualizacja: 10 lipca 2009, 10:57
Z miesiąca na miesiąc spada liczba osób odwiedzających Polskę, co powoduje spadek liczby cudzoziemców korzystających z bazy noclegowej. Tylko w I kwartale tego roku do naszego kraju przyjechało o 20 proc. mniej turystów. Eksperci zwracają uwagę, że popyt na usługi hotelarskie tak naprawdę tworzą klienci instytucjonalni, których pracownicy przyjeżdżają do Polski służbowo. Jednak i w tym przypadku odnotowano 10-proc. spadek liczby przyjeżdżających. Jednak kryzys gospodarczy spowodował, że firmy jeszcze wysyłające pracowników do Polski nie opłacają im już noclegu w najdroższych hotelach. To spowodowało spadek poziomu obłożenia pokoi w hotelach cztero- i pięciogwiazdkowych. Natomiast nadal nie brakuje klientów w tańszych hotelach. Z ostatniego raportu Cushman & Wakefield Polska wynika, że na rynku hotelowym już widać ograniczenie wydatków na imprezy integracyjne. To wszystko razem spowodowało dramatyczny spadek obłożenia hoteli w Polsce.
– Porównując z tym samym okresem w zeszłym roku, obłożenie hoteli spadło o 7 proc. do 15 proc. – mówi Guy Simmons, associate director z działu inwestycji hotelowo-rekreacyjnych w Colliers International.
Dla porównania w tym samym okresie obłożenie hoteli w Budapeszcie wynosiło 27 proc., a w Pradze 21 proc. W najlepszym okresie dla hotelarstwa notowano nawet 70-proc. obłożenie hoteli. Eksperci ostrzegają, że jeszcze gorszy będzie ten i przyszły rok. Na rynku utrzymają się tylko najlepsze hotele wzniesione w najlepszym rejonach kraju, które dodatkowo mają wieloletnie umowy ze znanymi operatorami.
Jak zauważa Guy Simmons, w Polsce jednak muszą powstawać nowe hotele.
– W porównaniu z innymi krajami unijnymi Polska posiada duży potencjał rozwoju rynku hotelowego. Nasi zachodni sąsiedzi, Niemcy, mogą się pochwalić wskaźnikiem 200 łóżek hotelowych na 10 tys. mieszkańców, podczas gdy w Polsce jest on blisko pięciokrotnie niższy i wynosi 36 łóżek – mówi Guy Simmons.
Hotelarze szukają wyjścia z trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się ten sektor gospodarki. Jednym ze sposobów zachęcenia klientów do skorzystania z noclegu jest budowa hoteli przy głównych węzłach komunikacyjno-transportowych w największych miastach w Polsce. W I kwartale 2009 r. otwarty został Hotel De Silva Express Katowice Airport przy lotnisku Pyrzowice. Ciekawym zjawiskiem jest również rozwój koncepcji condo-hoteli, zwłaszcza obecnie, kiedy największym problemem na rynku nieruchomości jest finansowanie inwestycji. Dobra lokalizacja w popularnej miejscowości turystycznej i jakość projektu oraz dobry marketing pozwalają zdobyć środki niezbędne do finansowania inwestycji od indywidualnych inwestorów nabywających poszczególne apartamenty. Jednak na marzeniach mogą się skończyć planu budowy hoteli na Euro 2012.
– Jeśli hotel ma powstać tylko po to, aby zaspokoić popyt na łóżka hotelowe, który pojawi się w związku z rozgrywkami w ramach Euro 2012, to podstawy finansowe tego projektu są bardzo kruche. Każdy hotel musi przynosić zyski, a jego powstanie musi poprzedzać biznesplan obejmujący dłuższy horyzont czasowy niż najbliższe trzy lata – mówi Guy Simmons.

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




