To będzie niełatwy rok dla firm zajmujących się rejestracją, sprzedażą i utrzymaniem domen internetowych. Ich klienci szukają oszczędności także w kosztach działalności w internecie.
Publikacja: 9 lipca 2009, 03:00
Ten rok nie będzie tak dobry, jak poprzedni, w którym liczba nowych domen – według NASK – wzrosła o 73,5 proc., do ponad 1,3 mln domen. To był rekordowy pod tym względem rok w historii polskiego rynku, podkreśla Andrzej Bartosiewicz, kierownik działu domen NASK. Zaraz jednak dodaje, że stało się tak m.in. za sprawą decyzji podjętych przez centralnego rejestratora.
– Obniżyliśmy np. ceny rejestracji domen, co sprawiło, że nasi partnerzy mogli wprowadzić na rynek oferty, w których koszty rejestracji oferowali za darmo, dotując je. To zawsze działa na klientów, stąd aż tak duży przyrost rejestracji nowych domen w ubiegłym roku – tłumaczy.
W tym roku już się to jednak nie powtórzy, choćby z powodu częściowego nasycenia rynku. Ale Andrzej Bartosiewicz podkreśla, że nie ma powodów, by wieszczyć kryzys, bo rynek wciąż rośnie: nowych rejestracji wciąż przybywa w tempie 30–35 proc. miesięcznie, czyli na poziomie podobnym do roku 2007. Wprawdzie poziom odnowień to około 60 proc., ale – jak tłumaczy – wynika z tego, że część klientów, którzy zarejestrowali w ubiegłym roku domenę za darmo, teraz jej nie przedłużyło.
– Nie ma powodów do niepokoju. Szacuję, że liczba nowych domen wzrośnie w tym roku o około 30 proc., osiągając w sumie blisko 1,7 mln sztuk – podkreśla.
O klienta jest jednak trudniej, bo firmy szukają oszczędności. Marcin Majerek, dyrektor ds. marketingu Domeny.pl, przyznaje, że klienci uważniej przyglądają się dziś usługom hostingowym, analizują dokładniej niż w przeszłości parametry techniczne i możliwości serwerów www.
Andrzej Bartosiewicz podkreśla, że na tle innych krajów europejskich polski rynek jest niezwykle konkurencyjny pod względem liczby firm i ofert. Widać to też w sposobach, po jakie sięgają dziś firmy, by zatrzymać klientów: oferują specjalne promocje czy miesiące darmowego hostingu. Wśród największych graczy są takie firmy jak m.in. Home.pl, AZ, NetArt czy Consulting Service.
Marcin Majerek podkreśla, że tak duża liczba dotowanych usług w Polsce to ewenement na skalę światową.
– Nie jesteśmy gigantycznym rynkiem bez dna. Nasycenie jest już spore, a konkurencja duża, więc trzeba walczyć o zdobycie i utrzymanie klienta – tłumaczy Marcin Majerek.

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




