Instytucje centralne wydały 2,5-krotnie więcej środków unijnych niż prognozowano na pierwsze półrocze; wciąż zbyt wolno jednak pieniądze z UE wydają regiony - uważa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.
Publikacja: 6 lipca 2009, 20:19 Aktualizacja: 6 lipca 2009, 20:35
"W programach krajowych mamy niesamowite przyspieszenie wydatkowania, z planu półrocznego jest zrobione 250 proc." - powiedziała w poniedziałek PAP minister. "Lepiej powinny iść programy regionalne" - dodała. Bieńkowska jest jednak "spokojna" o realizację 16,8 mld zł. wydatków z funduszy unijnych, które na ten rok zaplanował rząd.
Programy krajowe realizują instytucje centralne, m.in. ministerstwa, zaś regionalne zarządy województw.
Wcześniej resort rozwoju podał, że wartość wydatków wynikająca ze złożonych wniosków o refundację ze środków UE wyniosła ponad 5,6 mld zł.
" W tej chwili, idziemy takim tempem, że już chyba nie da się szybciej"
Bieńkowska poinformowała, że podpisane umowy we wszystkich programach (krajowych i regionalnych) wynoszą ok. 31 mld zł., a kolejne 20 mld zł. to kwota zatwierdzonych wniosków, które czekają na podpisanie umów. Bieńkowska przyznała, że pierwszy i drugi kwartał br. nie były dobre pod względem wydatkowania funduszy unijnych, przyspieszenia resort spodziewał się w trzecim i czwartym kwartale. " W tej chwili, idziemy takim tempem, że już chyba nie da się szybciej" - zaznaczyła.
Odnosząc się do poszczególnych programów unijnych Bieńkowska powiedziała, że wbrew początkowym obawom, udało się zrealizować półroczną prognozę w programie operacyjnym Innowacyjna Gospodarka. Jest on przeznaczony głównie na innowacyjne inwestycje przedsiębiorstw i instytucji otoczenia biznesu; na jego realizację przewidziano 9,7 mld euro, z 67 mld euro wszystkich funduszy dla Polski do 2013 roku.
Jednak kłopoty z wydatkowaniem unijnych funduszy mają - zdaniem Bieńkowskiej - niektóre regiony, zwłaszcza łódzkie i zachodniopomorskie; najlepiej radzą sobie województwa małopolskie i opolskie. Jej zdaniem, nie ma w tej chwili żadnych "horyzontalnych" barier, które hamowałyby wydawanie unijnych pieniędzy w regionach.
"We wszystkich instytucjach te kadry się jeszcze uczą, to są w bardzo dużej części nowi ludzie"
Minister dodała, że jej resort na bieżąco spotyka się z ministerstwami wdrażającymi unijne programy. MRR zapowiadał wcześniej, że w lipcu przyjrzy się wynikom ministerstw i podejmie ewentualne interwencje. Zdaniem Bieńkowskiej, tempo wydatkowania funduszy zależy od "zdolności administracji i kadr".
"We wszystkich instytucjach te kadry się jeszcze uczą, to są w bardzo dużej części nowi ludzie. W tej chwili nie mamy jednak ministerstwa, które możemy jakoś spektakularnie napiętnować, ponieważ wszystkie idą mniej więcej tak samo" - zaznaczyła. Z wykorzystywaniem funduszy przyspieszyły m.in. MG i MSWiA.
Szefowa resortu rozwoju jest też zadowolona z przyspieszenia w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Agencja wykonała 110 proc. prognozy, jeśli chodzi o wykorzystywanie środków w programie Rozwój Polski Wschodniej.

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




