Hamowanie gospodarki spowoduje spadek wpływów podatkowych o 46,6 mld zł wobec pierwotnego planu. Ministerstwo Finansów zakłada większe o 8,3 mld zł dochody niepodatkowe, o drugie tyle wzrosną dochody z Unii. Cięcia w wydatkach będą dotyczyć głównie rezerw, w tym solidarności społecznej.
Publikacja: 7 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 7 lipca 2009, 12:09
Projekt nowelizacji budżetu, którym dziś ma zająć się rząd, uwzględnia korektę prognoz makroekonomicznych opracowaną przez Ministerstwo Finansów. Dotyczy to zwłaszcza planu dochodów: wyhamowanie tempa wzrostu PKB do 0,2 proc. z prognozowanych 3,7 proc. musiało się skończyć spadkiem wpływów z VAT i podatków dochodowych. W sumie dochody podatkowe będą mniejsze o 46,6 mld zł wobec zapisów starej ustawy budżetowej.
– Spowolnienie wyraźnie odbiło się na dochodach podatkowych. Projekt nowelizacji to potwierdza. Widać to we wszystkich typach podatków z wyjątkiem podatku od gier – mówi Remigiusz Grudzień z PKO BP.
Spadek wpływów podatkowych ma częściowo zrekompensować wzrost innych dochodów. Nowelizacja uwzględnia przedstawiane wcześniej plany zwiększenia wpływów z dywidend z zysków spółek Skarbu Państwa. W sumie mają one dać 5,3 mld zł. MF znacznie zwiększył też wartość wpływów w tzw. pozostałych dochodach niepodatkowych. Mają one wynosić 3,3 mld zł, a nie 785 mln zł, jak planowano w ustawie.
Resort postanowił też na nowo przeliczyć wartość dochodów z UE, stosując aktualny kurs euro. To oraz przeniesienie do tej kategorii środków, które MF pozyskał z UE wcześniej i trzymał je na rachunkach, spowodowało, że dochody unijne wzrosły aż o 8,1 mld zł.
– Przy konstruowaniu budżetu wpływy z Unii były przeliczane po dużo mocniejszym kursie złotego. Obecny ich wzrost jest więc w dużym stopniu efektem kursowym – mówi Remigiusz Grudzień.
– Realizacja tego planu, biorąc pod uwagę to, co działo się w poprzednich latach, będzie bardzo ambitnym zadaniem – dodaje ekonomista PKO BP.
Ubiegłoroczny plan dochodów z UE został wykonany w 43 proc.
Nowelizacja konsumuje oszczędności, które rząd znalazł na początku roku. Łącznie z najnowszymi propozycjami uzbierało się tego 21,1 mld zł. Najwięcej resort finansów znalazł w rezerwach celowych, bo ponad 10 mld zł. Z tego najostrzejsze cięcie dotknęło rezerwę na wydatki związane z programami unijnymi. Po nowelizacji w państwowej kasie będzie na to 16,4 mld zł. W starej ustawie zapisano 23,4 mld zł.
Cięcie wydatków inwestycyjnych może mieć negatywne skutki dla tempa wzrostu gospodarczego.
– Silne ograniczanie wydatków może spowodować wyhamowanie dynamiki wzrostu PKB w tym i w przyszłym roku, choć trzeba powiedzieć, że trudno znaleźć jakiś inny sposób wyjścia z tej sytuacji. Dodatkowe zwiększenie deficytu mogłoby powodować problemy z jego finansowaniem – mówi Dariusz Winek z BGŻ.
1: ~~roro z IP: 212.244.6.* (2009-07-07 09:09)
Też nie macie o czym pisać. Przecież od rana w TVN-ie radosny nastrój. Gej prezenter aż się mało nie porobi w spodnie z radości, ze Józek Buzek jakimś szefem zostanie w Eurokołchożie, a wazelina Kolenda Zalewska stwierdziła, że wszystko drożeje- ale mówiłą to z takim zadowoleniem, że chyba galopujace orgazmy z tego powodu przeżywała. No i pogrzeb niewątpliwie utalentowanego Majkela- w TVN-e urasta do rango tragedii narodowej. A ze w naszej Polsce wszystko się rozlazło i nie wiadomo o coi w tym bałaganie chodzi, to już dziennikarzy( dziennikarze- he, he) nie obchodzi.
2: Brawo Rząd CUDAKÓW z IP: 84.234.1.* (2009-07-07 09:17)
A jeszcze niedawno:media ogłaszały z TV zbiórkę na zawalony dom socjalny i rodziny ofiar istnień które tam zginęły.-Nie mieli pieniędzy.
Później Rząd POmyleńców organizuje za kilka miliardów złotych wybory aby wybrać Euro cwaniaków którzy będą zarabiać PO 30000euro i mieć PO 3 latach emeryturę. Wszystko to dzieje się POtym jak Donaldas stwierdził ,ze nie ma pieniędzy na emerytury dla ludzi zatrudnionych w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy Pomimo, iż zyski z ich pracy brał skarb państwa. Równocześnie w tych pseudo wyborach (gdyż nie ma limitu min frekwencji a to oznacza ze Ci eurocwaniaki mogą się wybrać sami-objaw zgnilizny demokracji ) media na zlecenie władzy zamykają usta Panu Cejrowskiemu który apeluje aby nie iść na te pseudo wybory powód: rzekomo jest pracownikiem TV- co jest nieprawda??? OJ kraju POmylabyście scezneli bo razem z ogłoszeniem wyników wyborów ogłosicie wysokość dziury w budżecie RP!- i to się dzieje obecnie!
3: Janina z IP: 79.186.255.* (2009-07-07 10:30)
Dla AA opieka społeczna nie obetnie bo to jest ich terapia. Dostają zasiłek na przepicie. Matka dla dzieci nie dostanie więcej niż 100 zł/m-c. Niepełnosprawny chce albo musi o 4 rano wstać do pracy za 700 zł i to się mu opłaca, choćby nie miał renty. Alkoholikowi za ta kasę nie opłaci się nawet wstać. Może tu należałoby ciąć, albo za te pieniądze wysłać na edukację?
4: tik z IP: 83.27.200.* (2009-07-07 10:58)
Za poprzedniego systemu udało się niewiele rzeczy, tak samo jak i w teraźniejszym. Każdy system, to tylko walka o koryto i nic więcej. Demokracja to tylko pozór, ale okręgi jednomandatowe w wyborach do sejmu, senatu i samorządów, ukróciłyby partyjne pieniactwo. Mafijność i kumoterstwo zawsze jednak będą istnieć. IPN, urząd prezydenta, wszystkie zbędne urzędy, instytucje oraz rady nadzorcze do likwidacji, a liczebność sejmu i senatu zredukować czterokrotnie. Stara prawda, że polityka to ku..., zło... i ban... jest zawsze aktualna.
5: b z IP: 91.180.102.* (2009-07-07 11:11)
W nawiazaniu do wypowiedzi P. Dariusza Winka, chce podkreslic, ze zasada solidaryzmu spolecznego powinna obowiazywac caly czas w praktyce, a nie tylko mowienie o niej przez rzad w okresie kryzysu. Np. w systemie zdrowotnym zasada solidaryzmu spolecznego powinna polegac na tym, ze zdrowi dofinansowuja chorych.
W Polsce, ci czolowi politycy, ktorzy nie uznaja zasady solidarnosci powinni zajac sie inna dzialalnoscia. Nie da sie rzadzic dobrze krajem bez przestrzegania tej zasady. Glowna funkcja panstwa jest chyba zapewnienie bezpiecznego zycia obywatelom.
Neoliberalizm zakonczy sie rozruchami spolecznymi - tak mowi Alan Greenspan, byly szef FED.
6: Przyspieszenie Tuska z IP: 91.208.150.* (2009-07-07 15:01)
Tylko tak dalej. Dogonimy kraje 15-stki za ... 100 lat, a może więcej...
7: milion frustracji z IP: 83.24.84.* (2009-07-08 03:09)
Poczekajmy... a pojawi się jakiś polski Robespierre, a kiedy pojawi się szubienica na Wiejskiej, trochę jakby na rękę mędrcom poleci kilka milionów główek, a problemy dzisiejsze jakby przycichną... kiedy głód zajrzy, a dzisiejsze błaganie małych zamieni się w rozpacz

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




