Założenie firmy specjalizującej się w zarządzaniu nieruchomościami nie wiąże się z dużą inwestycją. Z roku na rok zajęcie to jest coraz bardziej opłacalne, a uzyskanie stosownej licencji jest dziś sporo tańsze niż choćby jeszcze rok temu. Nic dziwnego, że w zawodzie tym konkurencja stale rośnie. Jedyną barierą mogą okazać się wymogi związane ze zdobyciem odpowiednich kwalifikacji.

7 tys. zł na zdobycie licencji

Aby wykonywać zawód zarządcy, niezbędne jest wykształcenie w tym kierunku. Możemy zdobyć je nie tylko podczas studiów, ale także na kursach podyplomowych. Przebrnięcie przez wiele godzin zajęć jest niezbędne, by zdobyć zarówno konieczną wiedzę teoretyczną, jak też licencję zawodową. Kolejnym warunkiem jej uzyskania jest ukończenie półrocznych praktyk oraz zdanie obowiązkowego egzaminu, organizowanego przez Ministerstwo Infrastruktury (MI). To dość czasochłonne. Zanim zdobędziemy licencję, minie bowiem co najmniej rok. Nauka zaważy też na kosztach uruchamianej działalności. Według Anny Rzeźnickiej, dyrektor biura Polskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości (PSZN), na start zazwyczaj wystarczy 20 tys. zł. Znaczną część tej kwoty stanowić będzie spełnienie warunków uzyskania licencji. Choć dziś i tak jest taniej niż jeszcze kilka lat temu. Do niedawna zdobycie wiedzy i przystąpienie do egzaminu kosztowało bowiem nawet ponad 10 tys. zł. Dziś wystarczy mieć na ten cel ok. 7 tys. zł. To efekt obniżenia stawek za postępowanie kwalifikacyjne dla osób ubiegających się o licencję. Egzamin kosztuje 400 zł. Ewentualna poprawka to kolejne 450 zł. Egzaminy organizowane są średnio dziesięć razy w roku. Terminy publikowane są na stronach internetowych Ministerstwa Infrastruktury. W tym roku odbędą się one jeszcze 10 i 11 września oraz 19 i 20 listopada 2009 r. Średnio w egzaminach uczestniczy 80–130 osób. Zdaje 70–75 proc. z nich.

Zarządca nieruchomości, by wykonywać zawód, musi uzyskać licencję. Aby prowadzić firmę zarządzającą nieruchomościami, nie musimy jednak jej mieć. Wystarczy, że zatrudnimy licencjonowanych pracowników. Eksperci odradzają jednak takie rozwiązanie, tłumacząc to tym, że najlepiej prowadzić biznes, jeśli samemu się na nim zna.

Zdobycie odpowiedniej wiedzy teoretycznej może okazać się jednak niewystarczające. Zdaniem ekspertów Polskiej Federacji Zarządców Nieruchomości (PFZN) niezbędne jest praktyczne doświadczenie.

– Można zdobyć je, pracując jako zarządca na etacie w innej firmie. Najłatwiej uczyć się na mieszkaniówce. Po dwóch, trzech latach praktyki dopiero ma się pojęcie o tym biznesie – twierdzi Zbigniew Lewandowski, wiceprezydent PFZN.

Jednak nawet potem szkolenia są nieodłącznym elementem pracy zarządcy.

– W tym zawodzie wiedzę trzeba ciągle poszerzać – podkreśla Anna Rzeźnicka.