Zgodnie ze znowelizowaną w kwietniu ustawą – Prawo telekomunikacyjne już za dwa tygodnie przenoszenie numerów w sieciach komórkowych ma być bezpłatne (dziś kosztuje 50 zł lub 61 zł). Z kolei podpisane 17 czerwca przez ministra infrastruktury rozporządzenie skraca czas przeniesienia numeru (MNP) do jednego dnia. Rozporządzenie to ukłon w stronę klientów i UE, która krytykuje nas za to, że przeniesienie numeru trwa najdłużej w Europie (średnio 8,5 dnia w UE i 28 dni w Polsce, a w praktyce czasami nawet ponad 60 dni).

– Zrobimy wszystko, by w wyznaczonym terminie być gotowi – mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy TP, której częścią jest PTK Centertel operator sieci Orange.

Andrzej Pomarański z biura prasowego Polskiej Telefonii Cyfrowej (operator sieci Era, Heyah i tuBiedronka) mówi, że PTC będzie technicznie gotowe.

– Jednak trzeba jeszcze podpisać aneksy z innymi operatorami i poczynić z nimi uzgodnienia – dodaje.

– Dokładamy wszelkich starań, ale by proces w pełni sprawnie funkcjonował, potrzebna jest współpraca wszystkich operatorów – mówi Adam Suchenek z biura prasowego Polkomtelu.

– Będziemy gotowi – deklaruje Marcin Gruszka, rzecznik P4, operatora sieci Play.

Tyle oficjalne stanowiska. Z nieoficjalnych rozmów wynika, że aby proces sprawnie ruszył, potrzeba co najmniej kilku miesięcy.

– W najlepszym przypadku wszystko zacznie działać poprawnie we wrześniu – mówi nam przedstawiciel jednego z operatorów. Pesymistyczna wersja to koniec tego roku.

– PR-owo rozporządzenie wygląda świetnie. Od strony technicznej i organizacyjnej wszystko pozostało po stronie operatorów. A w grę wchodzą nie tylko ci najwięksi, ale także operatorzy wirtualni. Trzeba dograć sprawy systemów IT, a także kwestie organizacyjne i proceduralne. Tego nie da się zrobić tak szybko – twierdzi osoba związana z projektem MNP u jednego z operatorów.

Z informacji GP wynika, że wczoraj odbyło się spotkanie operatorów dotyczące MNP i związanych z tym procedur i działań.

Co zrobi regulator, gdy jednodniowy termin przeniesienia pozostanie na papierze?

– Jeśli numery nie będą przenoszone w ciągu 24 godzin, Urząd Komunikacji Elektronicznej zastosuje wobec operatora sankcje zapisane w prawie (kara do 3 proc. przychodów – przyp. GP) – mówiła w TVN CNBC Anna Streżyńska, prezes UKE.

Prezes zachęca klientów, by do załatwienia wszelkich spraw upoważniali operatora, do którego przenoszą numer.

Operatorzy spodziewają się, że po 6 lipca lawinowo wzrośnie liczba wniosków o przeniesienie numerów. Po kilku tygodniach liczba wniosków powinna spaść i ustabilizować się.

– Część osób wstrzymywała się, czekając na zniesienie opłat. Będą tacy, którzy numer przeniosą, aby zobaczyć, jak to działa – mówią przedstawiciele operatorów.

Oczekuje się, że najwięcej klientów w pierwszym okresie numer przeniesie do sieci Play, która już teraz jest liderem tego rynku. W maju 65 proc. przeniesionych w Polsce numerów trafiło właśnie do Play.

190 tys. klientów przeniosło w 2008 roku numery do innego operatora komórkowego