PKO BP chce wypłacić akcjonariuszom z zysku za 2008 rok prawie 2,9 mld zł. Może to zachęcić i inne banki, m.in. Bank Handlowy. O tym, co zrobić z zyskiem, jego akcjonariusze zdecydują 18 czerwca. Bank rekomenduje teraz pozostawienie zysku w spółce.

– Czekamy na rozwój sytuacji w PKO BP. Naszym zdaniem dywidenda zostanie wypłacona. Jednocześnie wskazujemy na precedens, który może umożliwić decyzję o wypłacie dywidendy w Banku Handlowym – podała Marta Jeżewska z DI BRE w komentarzu.

– Na spotkaniach z analitykami kierownictwo Banku Handlowego informowało, że niezaliczenie zysku za 2008 rok do kapitału własnego nie spowoduje dużych napięć w strukturze kapitałowej. Trudno jednak spekulować, czy pod wpływem wydarzeń w PKO BP zdecyduje się na wypłatę dywidendy. Nadzór jest stanowczy. Jego reakcja na propozycję PKO BP może zniechęcać inne banki do prób wypłacania dywidend – mówi Tomasz Bursa z Ipopema Securities.

– Przypominam, że zarząd i rada nadzorcza Citi Handlowego nie rekomendują wypłaty dywidendy – mówi Paweł Zegarłowicz, rzecznik banku.

Komisja Nadzoru Finansowego na początku roku zaleciła bankom zachowanie zysków za 2008 rok. Po wczorajszej informacji o zamiarze wypłacenia dywidendy przez PKO BP nadzór podał m.in., że nawet czasowe zmniejszenie funduszy własnych instytucji, która ma znaczący udział w rynku, ogranicza jej zdolność do udzielania kredytów. Istotnie wpływa też na akcję kredytową w całym sektorze.

Zarząd banku planuje też w tym roku emisję akcji do 5 mld zł. Jeśli akcjonariusze PKO BP zdecydują o emisji i dywidendzie, obniżeniu współczynnika wypłacalności banku nie zapobiegnie raczej nawet wypłata zysku dopiero po wpływie środków z emisji.

– Decyzja walnego o wypłacie dywidendy powoduje natychmiastową konieczność obniżenia wysokości kapitałów wykorzystywanych do wyliczania współczynnika wypłacalności i tym samym powoduje jego spadek. Jeśli akcjonariusze PKO BP zdecydują w czerwcu o emisji i wypłacie dywidendy, to przeprowadzenie najpierw emisji akcji nic nie zmieni. Współczynnik wypłacalności banku i tak spadnie – mówi Marek Juraś z DM BZ WBK.

Od kilku miesięcy KNF zaleca, aby banki utrzymywały ten wskaźnik na poziomie powyżej 10 proc. NBP, który sprzeciwia się propozycjom zarządu PKO BP, ocenia, że wypłata dywidendy przez bank obniży współczynnik wypłacalności z 11,6 proc. do ok. 9 proc.

– Tym samym spadnie skłonność banku do udzielania kredytów – mówi Sławomir Skrzypek, prezes polskiego banku centralnego.

Z informacji GP wynika jednak, że na najbliższym WZA PKO BP niekoniecznie musi zapaść decyzja o dywidendzie.

– Decyzje o podziale zysku za 2008 rok muszą zapaść na zwyczajnym walnym zgromadzeniu, które odbywa się w ciągu sześciu miesięcy od zakończenia roku obrotowego, ale po tym terminie akcjonariusze mogą decydować np. o wypłacie dywidendy zaliczkowej – mówi osoba zbliżona do PKO BP.

Zaliczki na poczet przyszłej dywidendy mogą być wypłacane, jeśli m.in. zatwierdzone sprawozdanie finansowe spółki za poprzedni rok obrotowy wykazywało zysk. Na możliwość przesunięcia decyzji o dywidendzie wskazują też wypowiedzi przedstawicieli resortu skarbu.

– MSP jest przeciwne wypłaceniu dywidendy w PKO BP na tym etapie. Należy przeprowadzić skutecznie podwyższenie kapitału, a dopiero później decydować o ewentualnej wypłacie dywidendy. Zarząd podjął uchwałę o wypłacie dywidendy, ale nie jest to stanowisko ministerstwa – mówi Joanna Schmid, wiceminister skarbu.

Tymczasem propozycje przeprowadzenia emisji wartej nawet do 5 mld zł i wypłaty dywidendy fatalnie odbiły się na postrzeganiu PKO BP. Wczoraj przed południem trzy biura: Wood&Co., ING i Nomura, obniżyły rekomendacje i wyceny banku. Realne straty jego akcjonariuszy w ciągu dwóch dni wyniosły ok. 2 mld zł. O tyle spadła od poniedziałku rynkowa wartość akcji banku. Mniej więcej o taką kwotę mogą wzmocnić się kapitały PKO BP, jeśli wypłaci dywidendę i przeprowadzi emisję wartą maksymalnie 5 mld zł.

8,2 proc.

O tyle spadł od poniedziałku kurs PKO BP. WIG20 stracił w tym czasie tylko 0,13 proc.