Z roku na rok w Polsce przybywa pojazdów i to niewspółmiernie więcej niż miejsc przeznaczonych do ich postoju. Rośnie także liczba włamań do samochodów i kradzieży aut. Jeśli dysponujesz więc działką w pobliżu dużego osiedla mieszkaniowego (co najmniej 10 tys. mieszkańców), warto, byś pomyślał o otwarciu parkingu samochodowego. Koszt rozpoczęcia takiej działalności jest stosunkowo niewielki, natomiast zarobek – pewny.

Klientów nie zabraknie

Do najatrakcyjniejszych lokalizacji pod parking zalicza się także centra miast, kurorty bądź okolice atrakcji turystycznych, centrów handlowych, targowisk czy bazarów. Posiadając działkę w tak usytuowanym miejscu, ewentualnie decydując się na jej dzierżawę, możesz liczyć na ruch przez cały rok. Prowadzenie takiej działalności jest również opłacalne w przypadku parkingów usytuowanych w pobliżu szpitali, biurowców czy tras szybkiego ruchu (dotyczy to jednak głównie parkingów dla TIR-ów, zlokalizowanych przy stacjach paliw, zajazdach, motelach).

– Jeśli ktoś ma kawałek terenu w okolicach giełd samochodowych, warzywnych czy w bezpośrednim sąsiedztwie stadionów oraz hal sportowo-widowiskowych, może liczyć na okazjonalne, choć całkiem spore wpływy – mówi Adam Baranowski, były współwłaściciel kilku parkingów w miejscowościach przy granicy z Niemcami.

Jak tłumaczy, zazwyczaj w weekendy bądź przy okazji dużych imprez masowych w takich miejscach jest spore nagromadzenie osób zmotoryzowanych.

– Każdy poszukuje miejsca parkingowego i jest w stanie za nie zapłacić znacznie więcej niż w zwykły dzień – podkreśla.

Osoby prowadzące parkingi w takich atrakcyjnych lokalizacjach nie ukrywają, że to dobry biznes. Według właściciela parkingu znajdującego się kilkadziesiąt metrów od popularnych Krupówek, w Zakopanem obłożenie jest przez cały rok.

– W sezonie nasz mały parking na 14 samochodów jest praktycznie pełny przez całą dobę. Nawet poza sezonem przewija się przez niego kilkanaście pojazdów dziennie – zdradza na jednym z internetowych forów.

Ustal tylko atrakcyjną stawkę

Ile można zarobić więc na biletach parkingowych? Okazuje się, że wyliczenie przyszłych przychodów nie jest wcale takie proste. Jak twierdzą eksperci z tej branży, oprócz wspomnianej już lokalizacji wiele zależy od wyposażenia konkretnego parkingu.

Według Marka Malickiego, prowadzącego parking w Zakopanem, na wysokość opłaty parkingowej wpływa kilka istotnych czynników, w tym m.in. fakt, czy plac jest kryty, czy też znajduje się pod gołym niebem, czy jest strzeżony, dozorowany lub może mamy do czynienia tylko z miejscami postojowymi.

– Przy ustalaniu stawki trzeba wziąć pod uwagę również to, czy mamy parking ziemny, utwardzony czy betonowany – dodaje.

Jak podkreśla, nie bez znaczenia jest także czas postoju danego auta.

– Jeśli sprzedamy karnet miesięczny, to oczywiste jest, że musimy zaproponować bardziej atrakcyjną stawkę niż w przypadku sprzedaży biletu parkingowego na jedną godzinę lub dobę – podkreśla Marek Malicki.

Radzi jednocześnie, by wysokość stawki opłaty skonstruować tak, by odpowiadała zarówno konkretnej ofercie parkingu, jak też była konkurencyjna w stosunku do opłat pobieranych przez inne, okoliczne parkingi.