W poniedziałkowym wydaniu GP napisaliśmy, że firmy nadal nie można zarejestrować w jednym okienku. Nowy system, poza zniesieniem opłaty za wpis do ewidencji gospodarczej, niewiele zmienił. Wiceminister gospodarki, Adam Szejnfeld, który koordynował prace nad ustawą, a następnie nad rządowym rozporządzeniem wprowadzającym nowy system rejestracji firm, tłumaczy, że od początku założeniem ustawodawcy było ograniczenie biurokracji, a nie jej zniesienie.

– Do 31 marca 2009 r. przedsiębiorca składał przynajmniej cztery druki liczące łącznie około 15 stron. Obecnie maksymalna liczba składanych dokumentów zmniejszyła się do pięciu, a w przypadku małych firm są to dwie strony – wylicza Adam Szejnfeld.

Przedsiębiorców oraz urzędników, którzy mają problem z prawidłowym wypełnieniem nowego wniosku, wiceminister odsyła do specjalnej instrukcji wypełnienia wniosku, która jest dostępna na stronach internetowych Ministerstwa Gospodarki.

Zapowiada też, że od 1 lipca 2011 r. firmę będzie można zarejestrować przez internet.