Osoby i firmy, które wysyłają, zlecają lub zarabiają na wysyłaniu spamu, będą mogły zostać ukarane za to karą w wysokości od 100 zł do 100 tys. zł - poinformowała dziś wiceminister infrastruktury Magdalena Gaj. To założenia projektu nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego.
Publikacja: 20 maja 2009, 18:47 Aktualizacja: 23 lipca 2009, 12:01
Spam to nieoczekiwane, często reklamowe, masowo wysyłane wiadomości, które zaśmiecają skrzynki poczty elektronicznej.
"To prezes UKE będzie tym organem, który z mocy ustawy będzie uprawniony, a można nawet powiedzieć zobowiązany do nakładania kar pieniężnych z tytułu przesyłania spamu" - zaznaczyła Gaj.
Wiceminister wyjaśniła, że w przypadku zlokalizowania miejsca, z którego wysyłany jest spam, dostawcy usług telekomunikacyjnych (np. internetu) będą musieli poinformować o tym abonenta i wyjaśnić mu, w jaki sposób może zablokować taki spam lub bezpłatnie udostępnić mu oprogramowanie, które umożliwi jego blokowanie.
Poinformowała też, że abonent będzie miał z kolei obowiązek zablokowania możliwości przesyłania do niego spamu w ciągu 2 dni od dnia otrzymania informacji od operatora. Jeśli tego nie zrobi, operator będzie ograniczał szybkość jego łącza internetowego - do 32 kbit/s do abonenta i 16 kbit/s od abonenta do czasu zablokowania spamu.
Punkty przyjmowania skarg od klientów, którzy otrzymują spam
Zgodnie z projektem dostawcy usług telekomunikacyjnych będą musieli również utworzyć i prowadzić punkty przyjmowania skarg od klientów, którzy otrzymują spam. Jeśli tego nie zrobią, UKE będzie mogło nałożyć na nich karę od 100 zł do 5 tys. zł.
Gaj wyjaśniła, że w momencie wejścia w życie przepisów zakazane stanie się m.in. wysyłanie komunikatów, których celem jest tworzenie baz danych teleadresowych, komunikatów marketinowych z wykorzystaniem automatycznych systemów i informacji handlowych (w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną), jeśli odbiorca nie wyrazi na to zgody.
"Zakaz ten nie będzie miał zastosowania w przypadku używania poczty elektronicznej (...) w celach osobistych, niezwiązanych z prowadzoną przez te osoby (wysyłające spam) działalnością zarobkową, wykonywanym przez nie zawodem lub pełnioną funkcją" - dodała Gaj.
Zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną, e-usługa polega na wysyłaniu i odbieraniu danych za pomocą systemów teleinformatycznych. Odbiorca musi jednak wyrazić zgodę na jej odbieranie.

Eksport, silny popyt wewnętrzny, elastyczne firmy powinny pomóc Polsce przebrnąć przez drugą falę europejskiego kryzysu. Hamulcem mogą być spowolnienie inwestycyjne, zbyt mocny złoty oraz inflacja.
![]() |




