Dyskusja o istnieniu uchwał nieistniejących i powództwach o ustalenie dotyczy między innymi omawianych w tym artykule uchwał zgromadzenia wspólników i walnego zgromadzenia akcjonariuszy.

U istoty sporu toczonego obecnie na gruncie kodeksu spółek handlowych leży kwestia dopuszczalności wytaczania powództw o ustalenie nieistnienia uchwał zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia akcjonariuszy), w kontekście przepisów art. 252 par. 1 i 425 par. 1 k.s.h. wskazujących wąsko zakreślone przesłanki dopuszczalności powództw o stwierdzenie nieważności uchwał zgromadzenia wspólników i wyłączającychexpressis verbis stosowanie w objętych tymi przepisami przypadkach art. 189 kodeksu postępowania cywilnego dotyczącego powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego. Przeciwnicy dopuszczalności powództw o ustalenie nieistnienia uchwał twierdzą, iż stanowisko Sądu Najwyższego – potwierdzające po wejściu w życie kodeksu spółek handlowych możliwość dalszego występowania z powództwami o ustalenie nieistnienia uchwały zgromadzenia wspólników, to niedopuszczalna (i rzekomo sprzeczna z ustawą) aktywność prawodawcza sądów.

Uchwały nieważne nie istnieją, uchwały istniejące mogą zostać unieważnione

Powzięcie uchwały jest czynnością konwencjonalną, a więc zdarzeniem, któremu mocą reguł znaczeniowych języka prawnego nadaje się znaczenie tylko wtedy, jeżeli zostaną spełnione określone w prawie warunki dokonywania tej czynności. Dlatego, ujmując rzecz precyzyjnie, albo wszelkie reguły konieczne do zaistnienia czynności prawnej zostały dopełnione, albo nie. Jeśli reguły konieczne do zaistnienia czynności prawnej zostały dopełnione, to wtedy czynność jest ważna, a więc wywołuje jakieś (niekoniecznie wszystkie teoretycznie możliwe) skutki prawne. Dlatego dopiero gdy uchwała została ważnie podjęta, można analizować to, jakie skutki prawne wywoła i dopiero wtedy można ewentualnie ją konstytutywnym orzeczeniem sądu unieważnić lub uchylić. Dlatego posługuje się w tym artykule terminem unieważnienie uchwał.

Mają zatem rację ci komentatorzy (jak K. Bilewska), którzy twierdzą, że uchwała nieważna (a więc niewywołująca jakichkolwiek skutków prawnych ze względu na niedochowanie minimalnych wymogów konstytuujących ją wedle wymogów przyjętej konwencji) nie zostaje powzięta w ogóle, a zatem nie istnieje. Nie ma podstaw prawnych, by rozróżniać uchwały nieistniejące i uchwały nieważne w ścisłym tego słowa znaczeniu – jest to bowiem jedna i ta sama kategoria. Nie prowadzi to jednak ani do wniosku, że powództwo o ustalenie nieistnienia uchwał organów spółki jest niedopuszczalne, ani że powództwo o ustalenie nieistnienia uchwał zostało zastąpione przez powództwo przewidziane w art. 252 par. 1 i 425 par. 1 k.s.h.

Przepisy art. 252 i nast. k.s.h. oraz art. 425 i nast. k.s.h. nie zawierają w ogóle konstrukcji prawnej, czy to systemowo czy też funkcjonalnie, alternatywnej wobec powództwa o ustalenie nieistnienia uchwał (a więc o ustalenie faktu prawnego ich niepodjęcia). Przepisy zawierają zupełnie odmienną w naturze i pełnionych funkcjach instytucję unieważniania podjętych już uchwał. Skoro zatem instytucje powództwa o ustalenie i powództwa o unieważnienie są odmienne w konstrukcji i w innych sytuacjach prawnych, można je uwzględnić, to z natury rzeczy nieuzasadnione jest twierdzenie, iż kodeksowe powództwo o unieważnienie zastąpiło powództwo o ustalenie przewidziane w art. 189 k.s.h. Do takiej konkluzji nie prowadzi także przewidziane w art. 252 i 425 k.s.h. sformułowanie „Przepisu art. 189 kodeksu postępowania cywilnego nie stosuje się”.

Powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały zawarte w art. 252 par. 1 i 425 par. 1 k.s.h. oparte jest na konstrukcji wzruszalności czynności prawnej mogącej – w przypadku powziętej już uchwały – prowadzić do ustalenia jedynie względnej nieważności uchwał wspólników i akcjonariuszy. Nieważność ta zachodzi bowiem jedynie wtedy, gdy zostanie orzeczona konstytutywnym wyrokiem sądu, jedynie w przypadku zajścia tych przesłanek nieważności, które zostały wyraźnie wymienione w art. 252 par. 1 i 425 par. 1 k.s.h. (wyłącznie sprzeczność uchwały z ustawą) i tylko w razie wystąpienia z powództwem w wyznaczonym ustawą terminie przez jeden z wąskiej grupy podmiotów czynnie legitymowanych. Tezie o odrębnym charakterze niezależnym (niejako równoległym) funkcjonowania w systemie prawa powództwa o ustalenie nieistnienia uchwały i powództwa o unieważnienie nie przeczy wcale okoliczność, że niekiedy argumentem podnoszonym za żądaniem stwierdzenia nieistnienia uchwały mogą być te same wady uchwały, które – w razie uznania przez sąd, że uchwała jednak istnieje – mogłyby być podniesione jako argument przemawiający za unieważnieniem tejże uchwały na podstawie art. 252 par. 1 lub art. 425 par. 1 k.s.h.