"Również w tym przypadku inwestor zadeklarował, że kupił te aktywa, aby kontynuować produkcję stoczniową" - podkreślił Grad. Jak dodał, kwotę transakcji i pozostałe szczegóły poda w komunikacie Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP), która prowadziła przetarg na majątek stoczni.

Jak zaznaczył szef resortu skarbu, podczas przetargu praktycznie wszystkie aktywa Stoczni Szczecińskiej znalazły inwestorów.

Grad podziękował premierowi Donaldowi Tuskowi, przedstawicielom Ministerstwa Skarbu Państwa, ARP oraz załodze i przedstawicielom związków zawodowych Stoczni Szczecińskiej za zaangażowanie, dzięki któremu proces został doprowadzony do końca.

"Myśmy się wielokrotnie spierali, ale uznaliśmy, że warto było wynegocjować pakiet społeczny i przeprowadzić specustawę stoczniową, aby nie zostawić stoczniowców samych, aby znaleźć inwestorów dla stoczni już bez obciążeń starych długów i starych kontraktów" - dodał minister.

Grady pytany o zamierzenia inwestora dotyczące zatrudnienia w Stoczni Szczecińskiej poinformował, że będzie to już zależeć od decyzji nabywcy majątku. "Wszyscy pracownicy otrzymują odprawy i pakiety osłonowe, aby inwestorzy spokojnie mogli rozpocząć na nowo nabór pracowników" - zaznaczył.

Licytacja majątku Stoczni Gdynia odbyła się w czwartek

Kluczowe elementy stoczni, niezbędne do produkcji stoczniowej kupiła spółka United International Trust N.V. (za pośrednictwem Stichting Particulier Fonds Greenrights) i wyraziła gotowość jej kontynuowania. Majątek Stoczni Gdynia sprzedano za około 288 mln zł.

ARP podała, że do przetargu na obie stocznie zgłosiło się łącznie 36 inwestorów

Jedynym kryterium, które decydowało o zwycięstwie była oferowana cena. Przetarg był nietypowy także ze względu na sposób jego organizacji: odbywał się na specjalnej stronie internetowej.

Do końca miesiąca stocznie w Gdyni i w Szczecinie mają być zlikwidowane, a wszyscy pracownicy (łącznie ponad 9 tys. osób) zwolnieni. Zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej, majątek obu stoczni miał zostać sprzedany w otwartym nieograniczonym przetargu. Szczegóły związane z wyprzedażą majątku zostały zawarte w tzw. specustawie stoczniowej, która weszła w życie 6 stycznia. Nie gwarantowała ona produkcji statków w sprzedanych zakładach.

Przyjęcie i realizacja ustawy są efektem uznania w ub.r. przez Komisję Europejską za nielegalną pomocy finansowej udzielonej przez polski rząd obu stoczniom.