Rzecznik prasowy stoczniowej "Solidarności", Marek Lewandowski podkreślił, że "nie wie absolutnie nic na temat inwestora", czyli firmy United International Trust, która kupiła stocznię w Gdyni. "Teraz chcielibyśmy się dowiedzieć, jakie i ile statków zamierza produkować w Gdyni, ile osób zamierza zatrudnić" - dodał.

Zdaniem Lewandowskiego, "nawet zatrudnienie około 1,5-2 tys. osób (z obecnych 5,2 osób) będzie sukcesem".

Przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego w stoczni, Jan Gumiński powiedział: "świetna wiadomość, bo o to nam się rozchodziło, żeby jeden inwestor kupił taką część zakładu, żeby móc kontynuować stoczniową produkcję". Jego zdaniem, "chociaż jest wiele niewiadomych i nikt nie wie, co to za firma, to daje nadzieje na przyszłość".

Sądzi jednak, że "skoro firma została dopuszczona do przetargu, to znaczy, że została sprawdzona i jest wiarygodna".

Minister skarbu Aleksander Grad poinformował w czwartek, że United International Trust wygrał przetarg i chce produkować statki w Stoczni Gdynia.

"Jest to inwestor, który zakupił kluczowe aktywa niezbędne do produkcji stoczniowej. Wyraził on wolę i gotowość produkcji statków i kontynuowania produkcji stoczniowej Stoczni Gdynia" - powiedział Grad na konferencji prasowej.

Dodał, że w ciągu dwóch tygodni będą poznane szczegóły planów inwestora.