W porównaniu z ubiegłym rokiem najbardziej staniały materiały wykorzystywane przy budowie ścian. Ceny cegieł ceramicznych spadły o ok. 30 proc. – wynika z danych PSB na koniec I kwartału 2009 r. Jeśli jednak porównamy obecne ceny z obowiązującymi dwa lata temu, gdy były najwyższe, to spadły one o ponad połowę. Wiosną 2007 r. Porotherm kosztował ponad 11 zł za sztukę, a obecnie mniej niż 5 zł. Nieco wolniej – średnio o 10 proc. – tanieje gazobeton. Za cement (dwójkę) w tej chwili zapłacimy ok. 400 zł za tonę – co także oznacza bardzo dużą przecenę. Ostatnie 12 miesięcy to również zdecydowany spadek cen stali zbrojeniowej.

Nigdy tak tanio

– Tak niskiego poziomu cen nie było od czasu, gdy badamy i podajemy ich ceny na polskim rynku – mówi Andrzej Ciepiela z Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

Tańsze są też materiały wykorzystywane do ocieplania budynku. Średnio staniały o prawie 20 proc., ale w wypadku styropianu ten spadek często jest większy.

– Mamy mniejszy popyt na materiały potrzebne przy rozpoczynaniu inwestycji i większy na wykończeniowe – mówi Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa.

– Mam przede wszystkim klientów, którzy inwestycje rozpoczęli w ubiegłym roku. Nowych jest mniej – mówi Tomasz Wiśnik, współwłaściciel składu budowlanego To-Masz.

Z danych GUS wynika, że w I kwartale tego roku wydano 44 tys. pozwoleń na budowę, prawie 14 proc. mniej niż przed rokiem. Nie należy jednak utożsamiać wydania pozwoleń z rozpoczęciem inwestycji. Według GUS liczba rozpoczętych nowych inwestycji spadła o ponad 38 proc.

Czas na rabaty

– W tym roku mam mniej zamówień o ok. 20 proc., ceny wróciły do poziomu, jaki miałem w hurtowni trzy, cztery lata temu – mówi Roman Wiśnik.

Bardzo często w hurtowniach można uzyskać teraz nawet 20-proc. rabat. Producenci twierdzą , że nie należy już liczyć na dalszy spadek cen.

– Marże firm produkujących materiały po obniżkach są już bardzo niskie – mówi Ryszard Kowalski.

Eksperci spodziewają się w najbliższym czasie stabilizacji cen materiałów. Nawet jeśli w końcu pojawi się większy popyt na nie, to dopiero po pewnym czasie przełoży się on na wyższe ceny. Najpierw firmy będą chciały uruchomić niewykorzystane obecnie moce produkcyjne. Tanie są nie tylko materiały, ale też stawki pobierane przez robotników budowlanych – są nawet o kilkadziesiąt procent niższe niż przed rokiem.