Majątek Stoczni Szczecińskiej Nowa i Stoczni Gdynia został podzielony na pakiety i wystawiony na sprzedaż kilka tygodni temu. W pierwszym przypadku cena wywoławcza całego majątku wynosi około 100 mln zł, a w drugim około 300 mln zł. W sumie 35 inwestorów jest w różnym zakresie zainteresowanych zakupem majątku stoczni.

Optymizm i mało danych

– Są oferty na takie składniki majątku, których nabycie pozwalałoby inwestorowi podjąć produkcję stoczniową, ale decyzja o wykorzystaniu majątku będzie tylko i wyłącznie decyzją inwestora – mówi Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa.

Ministerstwo Skarbu Państwa i Agencja Rozwoju Przemysłu odmówiły podania, ile jest ofert na zakup tej części majątku, która umożliwia podjęcie produkcji statków. Agencja odmówiła także informacji na temat wysokości wadiów, które zainteresowani nabyciem majątku stoczni musieli wpłacić, żeby przystąpić do przetargów. Niemniej wykazuje umiarkowany optymizm.

Szczegółów nie będzie

– Jesteśmy zadowoleni, że aż 35 inwestorów wyraziło chęć zakupu majątku stoczni. Jest tak, że na niektóre składniki majątku jest więcej niż jeden chętny, bo niektórzy chcą kupić jedną część, a inni trzy, pięć czy sześć – mówi Roma Sarzyńska, rzecznik Agencji Rozwoju Przemysłu.

Tłumaczy, że Agencja, która nadzoruje sprzedaż aktywów stoczni, danych szczegółowych o ofertach inwestorów nie ujawnia. Według Romy Sarzyńskiej, im mniej będzie wiadomo o ofertach, tym większa będzie konkurencja między kupującymi i szanse na korzystną sprzedaż majątku. Przetargi na zbycie aktywów Stoczni Gdynia zaplanowane są na 13 i 14 maja, a w przypadku Stoczni Szczecińskiej Nowa na 15 i 16 maja.