statystyki

Banki poszukują prywatnych partnerów do otwierania oddziałów

autor: Mirek Kuk01.07.2008, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Kilkadziesiąt tysięcy złotych wystarczy, by uruchomić lokalny bank w ramach franczyzy.





Banki coraz chętniej korzystają z franczyzy, by przyspieszyć swoją ekspansję terytorialną. Mimo bankowości internetowej to tradycyjne oddziały bankowe są kluczem do uzyskania przewagi na bardzo konkurencyjnym polskim rynku. Większość banków oprócz własnych placówek ma placówki partnerskie.

Na 1 milion mieszkańców w Polsce działa ok. 300 placówek, w Europie Zachodniej aż 600, a znaczna część Polaków nie korzysta z usług bankowych. Z dotarciem do usług bankowych największy problem jest w miastach zamieszkanych przez 20-30 tys. ludzi. Tam też kryje się największy potencjał dla franczyzobiorców.

- Franczyza w mniejszych miastach jest bardziej opłacalna i pozwala na szybszą ekspansję. Na mniejszym rynku czas, w którym placówka uruchamiana przez bank wypracuje odpowiednią stopę zwrotu, jest dłuższy, dlatego jest to mniej opłacalne - mówi Tomasz Majewski, dyrektor departamentu placówek franczyzowych w Getin Banku.

- Kryteria lokalizacji nie sprowadzają się tylko do liczby mieszkańców - zastrzega Cezary Białożyt z ING Banku.

By zostać franczyzobiorcą bankowym, nie trzeba mieć wykształcenia bankowego, choć dobrze mieć doświadczenie w sprzedaży.

- Formalnie wymagamy jedynie polskiego obywatelstwa, zaświadczenia o niekaralności i posiadaniu lokalu na własność lub wynajem. Franczyzobiorca musi ponieść opłaty rzędu 25-30 tys. zł, zależnie od powierzchni lokalu, który trzeba dostosować. W tym jest także opłata licencyjna - mówi Grzegorz Adamski z BZ WBK.

W różnych bankach wkład własny jest różny, ale zazwyczaj trzeba liczyć się z kwotą od 20 do powyżej 100 tys. zł. Decydując się na współpracę z ING Bankiem, franczyzobiorca po uiszczeniu opłaty 100 tys. zł (50 tys. zł to kaucja zwrotna) nie musi martwić się o lokal - dostaje bowiem do dyspozycji w pełni wyposażoną placówkę bankową.

- W przypadku BPH średni koszt otwarcia placówki partnerskiej to 17 tys. zł - mówi Małgorzata Dłubak, rzecznik banku.

Polbank oferuje kredyt na sfinansowanie kosztów otwarcia placówki partnerskiej.

- Trzeba dysponować środkami na wynagrodzenia pracowników, czynsz i eksploatację lokalu na dwa miesiące w przód - mówi Dariusz Chalecki z Polbanku.

- Franczyzobiorca dostaje know-how, oprogramowanie i wsparcie sprzedażowe oraz marketingowe - mówi Tomasz Majewski.

Banki oferują specjalistyczne szkolenia z zakresu specyfiki produktów bankowych i sprzedaży. Zyski zależą od lokalizacji, operatywności franczyzobiorcy.

- Według naszej oceny placówki franczyzowe powinny zwrócić się między 9 a 12 miesiącem działalności - dodaje Tomasz Majewski.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 2

  • 1: Likeon z IP: 193.193.181.* (2008-10-08 09:02)

    Witam.
    Ja się zastanawiam nad założeniem placówki franczyzowej w mieście które jest jednocześnie gminą. Miasto liczy sobie ponad 7 tys. osób, gmina gromadzi 17 tys. osób. Mieszczą się w nim 2 oddziały: PKO i Bank Spółdzielczy. A dokładnie zastanawiałem się nad placówką ING Banku Śląskiego.
    Proszę o wstępną opinię czy taki pomysł ma szanse powodzenia.

  • 2: sax z IP: 83.143.40.* (2008-11-05 11:18)

    nie

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie