zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

KE: nie będzie powrotu do niskich cen żywności

skomentuj

Nie należy oczekiwać powrotu do niskich cen żywności - ogłosiła Komisja Europejska w opublikowanym dziś raporcie, który jest odpowiedzią na światowy wzrost cen żywności.

Publikacja: 20 maja 2008, 19:11 Aktualizacja: 20 maja 2008, 20:15

"Wszystkie analizy wskazują, że wysokie ceny żywności nie są przejściowym zjawiskiem, ale utrzymają się w średnim terminie, choć zapewne nie na rekordowo wysokim poziomie zanotowanym ostatnio" - głosi dokument, który będzie podstawą dyskusji na najbliższym szczycie UE w czerwcu w Brukseli.

"Ceny pozostaną na wysokim poziomie z 2006 roku" - powiedziała wprost na konferencji prasowej unijna komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer-Boel. Zaznaczyła, że po osiągnięciu szczytowego poziomu na początku 2008 roku ceny zaczęły spadać i KE ma nadzieję, że proces ten będzie postępował, prowadząc do stabilizacji rynku.

Główne powody wzrostu cen żywności

Co zdaniem KE spowodowało wzrost cen żywności? KE wymienia na pierwszym miejscu stały wzrost popytu zarówno na podstawowe produkty żywnościowe, jak i na produkty przetworzone, zwłaszcza w Chinach, Indiach i Brazylii, oraz ogólny wzrost populacji światowej. Podaje przykład: w 1985 roku przeciętny Chińczyk jadł rocznie 20 kg mięsa, natomiast teraz - 50 kg.

Wpływ na ceny żywności mają również rosnące koszty energii, które przekładają się np. na koszty środków do produkcji rolnej (cena nawozów azotowych wzrosła o 350 proc. od 1999 r.), oraz zwiększenie kosztów transportu. Z powodów klimatycznych spowolniony został wzrost wydajności plonów. W Australii susza w 2006 r. ograniczyła zbiory o połowę. Na wzrost cen miał też wpływ najniższy w historii poziom zapasów w 2007 r., spadek wartości dolara oraz ograniczenia wywozowe wprowadzone przez wielu tradycyjnych dostawców, takich jak Indie, Wietnam, Tajlandia, Indonezja i Kazachstan.

"Ukrytą niestabilność cen znacznie wzmogły spekulacje" - dodaje KE.

O wiele bardziej ceny żywności wzrosły w nowych krajach UE

KE ostrożnie ocenia wpływ podwyżek na światowych rynkach na konsumentów w UE. Według statystyk inflacja cen żywności (bez tytoniu i alkoholu) wzrosła od sierpnia 2007 do marca 2008 z 2,7 do 6,9 proc. Inflacja zasadnicza wzrosła w tym czasie z 1,9 do 3,8 proc. Ale komisarz Fischer Boel przekonywała, że wzrost ten nastąpił po trzydziestu latach stałego obniżania się cen produktów rolnych.

"Trzeba wszystko relatywizować. W 1975 roku ceny były 20 razy wyższe niż dziś" - powiedziała.

Zdaniem KE wpływ został ograniczony dzięki takim czynnikom jak umocnienie się euro, malejący udział kosztów surowców w ogólnych kosztach żywności (np. cena surowców w chlebie to tylko 5 proc.) oraz mały udział wydatków na żywność w ogólnym budżecie gospodarstw domowych, który w UE wynosi średnio zaledwie 14 proc.

"Należy zauważyć, że skutki wzrostu cen były w różnym stopniu odczuwane w różnych państwach członkowskich i znacznie silniej dotknęły rodziny o niższym dochodzie" - przyznaje jednocześnie KE.

W krajach starej UE ceny żywności wzrosły o 5 - 7 proc.; o wiele bardziej w nowych (17 proc. w Estonii, ponad 20 w Bułgarii), gdzie w dodatku żywność stanowi większą część wydatków gospodarstw domowych. Np. w Wielkiej Brytanii ten udział nieco przekracza 9 proc., w Rumunii zaś wynosi prawie 42 proc.

Wpływ podwyżek na dochody rolników

Wpływ podwyżek na dochody rolników był zróżnicowany - podczas gdy rolnicy uprawiający ziemię skorzystali na wzroście cen, hodowcy zwierząt gospodarskich musieli zmierzyć się ze wzrostem cen pasz. W skali światowej konsekwencje są dużo poważniejsze: KE pisze, że wysokie ceny nie doprowadziły jeszcze do braku żywności, ale wpłynęły na pogłębienie ubóstwa i niedożywienia.

Komentarze: 4

  • 1: byla propaganda sukcesu............... z IP: 83.4.232.* (2008-05-20 20:03)

    No to mamy korzysci z UE..mialo byc pieknie, a wyszlo jak za k....... z jednych objec wpadlismy w inne objecia totalitarne...

  • 2: Przeciwnik UE z IP: 83.9.20.* (2008-05-20 21:10)

    Trzeba szybko z tej UE się zwijać. Nie różni się to niczym od komuny tulko w innym wydaniu.

  • 3: üö z IP: 87.67.205.* (2008-05-20 21:11)

    No to ladnie zwyzkujace ceny zywnosci pociagna w gore ogolna inflacje w krajach unijnych Europy Wschodniej.

  • 4: Edi z IP: 78.8.14.* (2008-07-30 01:23)

    dziwne ..przecież chcieliście- co myśleliście ,że jak nazwa inna jak ZSRR to obcy będą pakować w nas? - Niemcy frajerów na odbudowę wschodnich Niemiec potrzebowali -itd . Przed tym nie teges z myśleniem? a skąd frajerów do starych zgredów ,tyłki im podcierać?- granice otworzyć ..niewolnicy sami przyszli.Teraz już są u nas - niszczą nas od środka- no zgadnijcie co będzie zaraz ?Nadal uważacie że dobrze że Kaczorki odeszły?że Niemcy obrażali naszego premiera i prezydenta?,że chcieli się ich pozbyć?Bo nie chcieli oddać POlski? uczcie się języków..

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste