zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Dlaczego banki chcą zniesienia podatku Belki od lokat długoterminowych

skomentuj

Propozycja banków, by zlikwidować podatek od lokat długoterminowych, nie ma nic wspólnego z promowaniem długoterminowego oszczędzania.

Publikacja: 17 marca 2009, 14:55 Aktualizacja: 23 marca 2009, 16:12

W ubiegłym tygodniu sektor bankowy zaapelował o zniesienie podatku Belki od lokat długoterminowych. Ruch co do kierunku właściwy, często praktykowany w krajach UE. Jednak argumentacja bankowców towarzysząca tej propozycji zdradza, że pomysł ten nie ma nic wspólnego z promowaniem długoterminowego oszczędzania. Obecnie największą bolączką banków jest brak płynności. Pożyczając pieniądze na długo, należy mieć odpowiednią wartość lokat, i to najlepiej długoterminowych. W mojej ocenie banki chcą wykorzystać atmosferę kryzysu, żeby zapewnić sobie korzystne rozwiązania na długie lata, gdy sytuacja na rynkach finansowych się unormuje. Propozycję można odbierać również jako swoisty warunek dla rządu i gospodarki - będziemy pożyczać, ale teraz nie mamy na to pieniędzy. Presja na rząd ze strony przedsiębiorców, coraz bardziej odczuwających brak dostępu do kapitału, jest coraz większa, więc sugestia banków zapewne nie pojawiła się przypadkowo.

Jeśli mielibyśmy postępować racjonalnie, co oznacza w tym przypadku długoterminowo, rozważając efekty, jakie mogłoby przynieść wybiórcze zniesienie podatku Belki, to propozycja ta nie powinna być rozważana. Potrzeba chwili nie może wprowadzać nierównowagi na rynku finansowym, z konsekwencjami na wiele lat. Unijne regulacje zresztą na taką dysproporcję nie zezwalają.

Podchodząc tak krótkowzrocznie, jak to robią banki, należałoby znieść opodatkowanie od zysków ze sprzedaży papierów wartościowych. Przecież to też byłoby dobrym impulsem dla rynku giełdowego. Wzrosłyby wyceny giełdowych firm. Mając na uwadze, że polski rynek finansowy jest zdominowany przez sektor bankowy, dawanie dodatkowego handicapu bankom wydaje się niestosowne. Podatkowe uprzywilejowanie inwestycji giełdowych w stosunku do lokat bankowych da impuls wzrostowy, bo w 100 proc. trafi do naszych przedsiębiorstw. W przypadku banków nie jest to takie pewne.

Mógłbym mnożyć argumenty za uprzywilejowaniem rynku akcji, jednak nie uważam, że wprowadzanie regulacji, które kreowałyby nierównowagę na rynku, jest dobre. Szkoda, że banki nie chcą patrzeć na problem systemowo, tylko forsują rozwiązania korzystne dla siebie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste