Tylko nowe samochody spoza UE zostaną objęte obowiązkiem przeprowadzenia kosztownej homologacji, która może wynieść nawet 5 tys. euro.
Publikacja: 17 marca 2008, 03:00 Aktualizacja: 17 marca 2008, 10:57
Ministerstwo Infrastruktury chce w II kwartale tego roku skierować do prac w Sejmie projekt ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu. Propozycje resortu budzą kontrowersje wśród importerów samochodów, gdyż mają one określić zasady uzyskiwania homologacji dla aut sprowadzanych spoza Unii Europejskiej. Projekt zakłada bowiem, że sprowadzający auto, np. z USA, będzie musiał uzyskać jednostkowe zezwolenie dla przywożonego pojazdu. Będzie ono niezbędne do rejestracji auta. Opłata za samo przeprowadzenie badania homologacyjnymi w celu uzyskania zezwolenia na dopuszczenie pojazdu do ruchu będzie wynosić nawet 5 tys. euro. Dokładną wysokość opłaty ma określić rozporządzenie ministra infrastruktury.
Importerzy są oburzeni. Zaczęli sprowadzać coraz więcej aut zza oceanu, zanim przepisy wejdą w życie. Ministerstwo Infrastruktury uspokaja jednak, że regulacje te mają dotyczyć tylko nowych pojazdów.
- Procedura jednostkowego dopuszczenia będzie dotyczyć nowych typów pojazdów oraz pojazdów, w których dokonano istotnych zmian konstrukcyjnych - tłumaczy Teresa Jakutowicz, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.
Oznacza to, że jeśli został sprowadzony do Polski pojazd nowy, będzie on podlegał badaniom technicznym poszerzonym o elementy badań homologacyjnych. Badanie takie przeprowadzane będzie przez jednostkę upoważnioną przez ministra infrastruktury.
Jednak jak na razie w Polsce są dwie jednostki, które mogą przeprowadzać takie badania - Instytut Transportu Samochodowego oraz Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów.
Zdaniem Tomasza Suchodolskiego, współwłaściciela firmy Deletum, która specjalizuje się w sprowadzaniu samochodów z amerykańskiego rynku, takie regulacje utrudnią działalność importerów.
- Do Polski sprowadza się dużo samochodów zarówno używanych, jak i nowych. Dwie instytucje, które mają przeprowadzać badania homologacyjne, nie będą w stanie zająć się dużą ilością samochodów w odpowiedni sposób - ocenia Tomasz Suchodolski.
Łukasz Kuligowski
1: Andrzej Przybylski z IP: 66.8.177.* (2008-07-31 05:45)
Czy w Polsce zatrudnia się tylko idiotów?
Samochody sprowadzane z USA są budowane według najbardziej restrykcyjnych niorm bezpieczeństwa, jak również norm zanieczyszczania powietrza.
Czas najwyzszy aby WSZYSTKIE samochody produkowane w Polsce były poddawane takiej homologacji!
Inne samochody produkowane w Chinach, Indiach, Koreii, krajach Europy (hHszpania, Franc ja, Bułgaria, Yugosłąwia (dawna) [powinny przechodzic takie homologacje, ale NIGDY samochody z USA!
2: felek z IP: 82.210.152.* (2008-08-05 18:35)
przeciez tutaj chodzi tylko i wylącznie o piniondze!!! co zrobic? przecez nie rzucimy tego i nie pójdziemy pić
3: kuba z IP: 96.242.170.* (2008-08-08 21:54)
Czyli co ?
Bedzie sie sprawdzac czy wypuszczony przez producenta na rynek nowy model jest bezpieczny w warunkach unii europejskiej i w Polsce
czyzby tarcie w Europie pod kolami i na tarczach bylo inne, naswieltlenie tez odmienne niz w usa
4: kamil z IP: 89.77.204.* (2008-08-20 17:17)
no tak ale po sprowadzeniu tego samochodu trzeba jeszcze poprzerabiac go na europejskie drogi. Masa roboty papierkowej, uzeranie sie ze stacjami kontroli pojazdow, itp. Szukalem Jeepa grand Cherokee w USA i jednak wole kupic u nas, poniewaz:
- w usa nie ma diesli
- u nas teraz 3.0 CRD kosztuje duzo taniej
- kupuje, wsiadam i jade :)
same plusy :D
To przestępca powinien mieć obowiązek udowodnienia, że jego mienie nie pochodzi z oszustwa

Dotychczasowa polityka przetargowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad się nie sprawdziła. Wykonawcy nie wywiązali się z zobowiązań, a wiele firm stanęło na skraju bankructwa.

Jeśli Grecja opuści strefę euro, jej upadek będzie bezcelowy. »






