To główne wnioski z konferencji „Walka ze smogiem od haseł do efektów”, jaka odbyła się w ostatni czwartek w Warszawie. Jej uczestnicy dyskutowali nie tylko o przyczynach zjawiska, na które składają się przede wszystkim tzw. niska emisja czyli zanieczyszczenia wywołane spalaniem śmieci i najgorszych gatunków węgla oraz transport samochodowy,  ale również o sposobach zapobiegania czyli termoizolacji budynków, wymianie ogrzewania na ekologiczne, rozbudowie sieci gazowniczych i ciepłowniczych oraz nowoczesnym czyli ekologicznym transporcie miejskim i publicznym.

Problem jest gorący i wzbudza wiele emocji i choć głośno o nim od dwóch lat, gdy normy przekroczone w Polsce o kilkaset procent, to narastał przez lata. Piotr Woźny  podsekretarz Stanu w  Ministerstwie Przedsiębiorczości  i Technologii  przypomniał w czasie konferencji, że już w 2000 roku NIK alarmował w swym raporcie, że powietrze w Polsce jest zbyt zanieczyszczone. - Nasz program kładzie nacisk na to, co trzeba zrobić, aby problem zniknął - wyjaśnił. - Ale nie zrobimy tego od razu i odgórnie. Rozmawiamy z burmistrzami wskazując lokalnie, co trzeba zrobić.

Sytuacja jest tak trudna, że sejmiki samorządowe sześciu województw niezależnie od siebie przyjęły uchwały antysmogowe. Natomiast w marcu ubiegłego roku rząd przyjął program ochrony powietrza, który obejmuje dwie trzecie kraju, ale tylko częściowo udało się dotychczas zrealizować jego założenia. Nadal na rządową akceptację czeka bowiem ustawa o jakości paliw, która ma wyeliminować z rynku najgorsze gatunki węgla, miały i flotokoncentraty. Po wielotygodniowych dyskusjach z Ministrem Energii (w kontekście wpływu ustawy na rynek węglowy) ostatecznie - jak zapewniał na konferencji wiceminister Woźny - udało się doprowadzić do kompromisu. I najpewniej w przyszłym tygodniu projekt trafi pod obrady rządu, a potem do Sejmu, który powinien możliwie szybko go zaakceptować.

Piotr Woźny, który w Resorcie Przedsiębiorczości i Technologii bezpośrednio nadzoruje realizację programu ochrony powietrza, zapowiedział że wymaga on aktualizacji i uzupełnienia, co nastąpi już w marcu.

Zwłaszcza, że ministerstwo szykuje nowelizację ustawy o wspieraniu termomodernizacji budynków, by pomóc osobom najbiedniejszym. I przypomniał, że najnowszy raport Instytutu Badań Strukturalnych pokazuje, iż ubóstwem energetycznym dotknięte jest 4,6 mln osób czyli 1,3 mln gospodarstw domowych. I to Państwo będzie musiało ponieść koszty dociepleń budynków i wymiany ogrzewania tych rodzin na terenach, gdzie jakość powietrza jest najgorsza.

W opinii uczestników konferencji skuteczne zorganizowanie finansowanie wymiany ogrzewania jest kluczem do sukcesu rządowego programu. - Potrzeba pieniędzy i świadomości - stwierdził Marek Bednarz, prezes Termoplanu. - Kocioł węglowy to koszt około 10 tysięcy złotych. Koszt wymiany kotła węglowego na gazowy to 20 tysięcy złotych. Taką górną granicę dopłaty zaoferowano w Krakowie.

Ale dodał też, że wydatki na termomodernizację domu są wyższe to ok. 30 tys. zł, zatem wsparcie finansowania jest konieczne. Z kolei Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii przygotowuje propozycje ulgi podatkowej dla tych właścicieli domów jednorodzinnych, którzy zdecydują się na termomodernizacje, ale najpierw szczegółowe rozwiązania wymagają konsultacji z Ministrem Finansów.

- Na szczęście rośnie świadomość Polaków choćby na temat tego, czym powinni ogrzewać swoje domy - stwierdził Andrzej Guła reprezentujący społeczną inicjatywę powołaną na rzecz walki o czyste powietrze „Polski Alarm Smogowy”. – Jednak tak długo, jak nie poradzimy sobie z problemem niskiej emisji, tak długo na czyste powietrze nie mamy co liczyć.

Wielkie plany i propozycje dla Kowalskiego

Uczestnicy konferencji wskazywali na konieczność współpracy i koordynacji działań administracji rządowej i samorządowej jak również zaangażowania samych firm z szeroko rozumianej branży energetycznej.
Plany walki ze smogiem i propozycje dla klientów mają m.in.  Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz druga co do wielkości w elektroenergetyce Grupa Tauron. Chodzi przede wszystkim o rozbudowę sieci gazowniczych i ciepłowniczych a także ułatwienia dla osób zainteresowanych wymianą ogrzewania na ekologiczne. Wiceprezes PGNiG Maciej Woźniak poinformował podczas konferencji, że dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa walka z zanieczyszczonym powietrzem wynika z troski o lepszą jakość życia polskiego społeczeństwa i dlatego została wpisana w strategię działania wszystkich spółek GK PGNiG.

- Jako największy dostawca gazu w kraju podejmujemy w tym obszarze szereg inicjatyw edukacyjnych i biznesowych. Działania w tym zakresie powinny być długofalowe i wynikać z kształtowania postaw ekologicznych społeczeństwa zaczynając od tych najmłodszych - dodał wiceprezes Woźniak.

GK PGNiG zainwestuje do 11,3 mld zł na inwestycje w gazyfikację do 2022 r. - Białe plamy to szczególnie północno-wschodnia Polska, fragment Pomorza i Mazowsza. Mając na uwadze przepisy środowiskowe, wielokilometrowe gazociągi szybko się tam nie pokażą. Ale mamy nową technologię small scale LNG. Jesteśmy w stanie zbudować w takich rejo-nach  wyspowe lokalne sieci dystrybucyjne oparte o stacje regazyfikacji LNG Podkreślił także, że LNG to skroplony gaz ziemny i można transportować go bardzo efektywnie - ogrzany powiększa swoja objętość 600 krotnie. W 2015 roku stopień gazyfikacji kraju wyniósł 57,81 procent. W 2022 roku ma być to już 60,79. - Planujemy intensywne promowanie gazu, podpisywanie nowych umów - zapowiedział wiceprezes PGNiG. Wiceprezes wspomniał także o kogeneracji, jako narzędziu walki ze smogiem. Nowy blok-gazowo parowy w Elektrociepłowni Żerań pomoże zmniejszyć emisję.

Natomiast Tauron rozbudowuje sieci ciepłownicze na Śląsku. - Ćwierć miliarda złotych przeznaczymy na budowę infrastruktury w sześciu miejscowościach - mówił na konferencji wiceprezes grupy Kamil Kamiński.

- W efekcie  powstanie około 100 km sieci ciepłowniczej o najwyższych parametrach. Dotrzemy dzięki niej do 1300 skupisk miejskich, co wprowadzi 180 MW ciepła z Tauronu na rynek.

Uda się to dzięki dofinansowaniu unijnemu, a praktyczne znaczenie tych planów to  roczna redukcja około 52 tys. ton dwutlenku węgla oraz ok. 250 ton mniej pyłów zawieszonych w atmosferze.

Firma promuje też taryfę antysmogową i zaoferuje tzw. pakiety grzewcze , gdyż nawiązała współpracę z partnerami wyspecjalizowanymi w produkcji wysokosprawnych piecyków oraz z jednym z banków w sprawie kredytowania tych urządzeń.

Edukacja małych i dużych

Eksperci i naukowcy zajmujący się kwestią smogu, obecni na konferencji, wskazywali na konieczność działań edukacyjnych.
- Trzeba zwłaszcza w małych miejscowościach uświadomić ludziom skalę problemu, bo inaczej go nie rozwiążemy - dodał Guła.
Toteż firmy coraz chętniej stawiają na programy informacyjne. Szefowie PGNiG i Tauron zgodnie przyznali podczas konferencji, ze chodzi o to  by wiedza o tym jak zapobiegać zanieczyszczeniu powietrza stała się bardziej powszechna. Wiceprezes Kamiński mówił, że walka ze smogiem toczy się na wielu płaszczyznach.

- Nie zaklinamy rzeczywistości, robimy wszystko, aby pokazać skalę problemu i w luźnej formule zaprezentować możliwości działania - dodał.
Tauron uruchomił ponad rok temu program edukacyjno-ekologiczny pn. „ODDYCHAJ POWIETRZEM”.
W ramach działań przewidziano szereg prelekcji na temat sposobów walki ze smogiem, w tym zbieranie danych do badań na temat wiedzy mieszkańców o zanieczyszczeniu powietrza i bezpieczeństwa w sezonie grzewczym.

Natomiast PGNiG za pośrednictwem Fundacji im. I. Łukasiewicza realizuje program „Rodzice i dzieci, Powietrze bez śmieci”, dedykowany dla szkół oraz samorządów. Do akcji zgłosiło się już blisko 1000 szkół i ponad 170 gmin. Celem jest edukacja w zakresie walki ze zjawiskiem tzw. „niskiej emisji”. W ramach akcji wybrane szkoły mogą wygrać nowoczesne wyposażenie dla pracowni przyrodniczych.
Z kolei gminy w ramach internetowego głosowania walczą o naukowe stacje zabaw dla dzieci.

Nowoczesny transport miejski

Uczestnicy konferencji dyskutowali też o możliwościach, jakie daje ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych, przyjęta w styczniu przez Parlament. Oceniając warunki jego realizacji wskazali przede wszystkim na konieczną infrastrukturę czyli powstanie sieci stacji ładowania samochodów oraz preferencji przy zakupie aut elektrycznych. – Cały czas jest to produkt bardzo drogi i o ograniczonej funkcjonalności w stosunku do samochodu spalinowego. Jednak z badań wynika, że 60 procent badanych chciałoby go kupić - mówił dyrektor zarządzający ElectroMobility Poland Piotr Zaremba.

Natomiast po ulicach polskich miast jeździ coraz więcej autobusów elektrycznych, hybrydowych i napędzanych gazem ziemnym. Maciej Mazur z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych mówił nawet, że Polska jest wśród liderów  w Europie gdy chodzi o elektromobilność w transporcie publicznym i podawana jest jako dobry przykład dla innych państw. Zaś ustawa wspiera też promocję „zielonych” autobusów. - Tam gdzie  komunikacja publiczna jest najbardziej rozbudowana, czyli w miastach liczących ponad 100 tysięcy mieszkańców zapisy ustawy nakładają obowiązek budowy stacji CNG – mówił na konferencji wiceprezes PGNiG Obrót Detaliczny Marcin Szczudło. - To realna szansa na rozwój rynku CNG i wzrost zainteresowania tym paliwem - dodał.

Jego zdaniem polskie rozwiązania podążają za trendem obserwowanym w największych miastach Europy Zachodniej, na przykład w Madrycie połowa autobusów miejskich jest napędzana gazem, zaś Bruksela od  2016 roku nie kupuje  autobusów z napędem diesla.

Planom popularyzacji ekologicznego paliwa jakim jest CNG mogłaby pomóc także zapowiadana decyzja resortu finansów o redukcji stawki podatku akcyzowego na gaz ziemny CNG przeznaczony do napędu silników spalinowych.

Firma zatem intensywnie promuje ten rodzaj paliwa transportowego, nawiązując współpracę  bezpośrednio z miastami, jak Tarnów, Tychy, Rzeszów i Sanok. Poza tym PGNiG połączyło siły ze spółką Autosan - znanym producentem autobusów (także na gaz), by wspierać się przy poszukiwaniu nowych klientów.

Elżbieta Glapiak
Agnieszka Łakoma

Konferencja Walka ze smogiem
– od haseł do efektów zorganizowało Centrum Idei Gospodarczo-Ekonomicznych, a „Dziennik Gazeta Prawna” był jednym z partnerów medialnych.