ANALIZA

Zarówno eksperci rynku CNG (gaz ziemny w postaci sprężonej służący do napędu pojazdów silnikowych), jak i główny dostawca paliwa - Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo obawiają się wprowadzenia akcyzy na ten rodzaj paliwa. Zapowiadał ją na łamach wczorajszej GP wiceminister finansów Jacek Kapica.

- Jesteśmy na początkowym etapie rozwoju tej technologii, dlatego każde, nawet niewielkie, dodatkowe obciążenie nie sprzyja jej rozwojowi - mówi dr Jan Sas, ekspert rynku CNG z krakowskiej AGH.

Dodaje, że pocieszające jest to, że zrezygnowano z wcześniejszych pomysłów zrównania stawki akcyzy na CNG z tą, jaka obowiązuje w przypadku LPG (39 groszy za litr).

- Dobrze, że zrozumiano, iż zrównanie poziomu akcyzy oznaczałoby praktycznie zabicie rozwoju CNG w Polsce. Jednak nawet taka symboliczna skala podwyżki będzie miała negatywny wpływ na rozwój raczkującego rynku CNG. Bowiem przy obecnym poziomie nasycenia sprzedaż CNG to działalność deficytowa - mówi Jan Czerepok, dyrektor oddziału handlowego PGNiG.

Zdaniem ekspertów, aby rynek CNG zaczął się sam rozwijać, konieczne jest przekroczenie punktu krytycznego - ok. 50-60 stacji tankowania. Obecnie w całej Polsce jest ich mniej niż 30, wszystkie należą do PGNiG.

- Na razie w skali całego kraju na 20 kilka stacji do tankowania CNG, zaledwie kilka jest rentownych - mówi Jan Czerepok.

Obecnie przygotowywany projekt ustawy zakłada, że CNG jako paliwo płynne będzie objęty akcyzą na poziomie 7 gr za 1 m sześc., co w cenie będzie stanowiło 5 proc.

- Wiele zależy też od tego, jakie będą ceny paliw tradycyjnych i jaką cenę podstawową, bez obciążeń podatkowych, zaproponuje dostawca gazu, czyli PGNiG - podkreśla Jan Sas.

Teraz cena CNG na obszarze działania dawnej Karpackiej Spółki Gazownictwa, gdzie zniesiono regulacje cen tego paliwa, wynosi 1,75 zł za metr sześcienny. Taryfa zatwierdzona przez URE dla reszty Polski to 1,81 zł.

- Sprzedaż CNG i tak jest już deficytowa, więc nałożenie akcyzy przełoży się wprost na wzrost cen paliwa - mówi Jan Czerepok.

Według szacunków PGNiG, w ubiegłym roku sprzedano około 7 mln metrów sześciennych CNG, czyli prawie dwukrotnie więcej niż w 2006 roku. Mimo dynamicznie rosnącego rynku spółka nie ma konkurencji w zakresie produkcji. Wśród największych jej odbiorców są przedsiębiorstwa komunikacji autobusowej z Rzeszowa, Wrocławia, Gdyni oraz taksówkarze z Warszawy. Od 2003 roku w rozwój technologii CNG zainwestowano ok. 100 mln zł.

AUTA NA CNG

Mała liczba stacji CNG sprawia, że na zakup auta z takim napędem decydują się głównie firmy. Dlatego fabrycznie montowane instalacje są głównie stosowane w autach dostawczych np.:

• VW Caddy, 2,0 Eco Fuel 109 KM, cena od 61,9 tys. zł, średnie zużycie paliwa 6 kg/100 km (najtańsze auto na benzynę - 48,1 tys. zł).

• Fiat Doblo Active Natural Power - 1,6 16V, 66,5 tys. zł, średnie zużycie paliwa 9m3/6,3 kg/100 km (najtańsze auto na benzynę 41,5 tys. zł).

Źródło: www.gazownia.pl/gaz_ziemny_cng.php