Pierwotnie zakładano, że nowy obowiązek wejdzie w życie od stycznia 2019 r. Chodzi o przyjęcie do krajowego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/720 z 29 kwietnia 2015 r. w sprawie plastikowych toreb. Akt ten zobowiązał państwa członkowskie do podjęcia środków pozwalających znacznie i trwale zmniejszyć ich zużycie.

Polska zdecydowała, że ograniczenie zużycia odbędzie się przez wprowadzenie przepisów, które zakażą oferowania toreb w placówkach handlowych za darmo. Stąd pomył wnoszenia za każdą wydaną zrywkę tzw. opłaty recyklingowej. W projekcie ustawy mowa jest o stawce wynoszącej maksymalnie 1 zł (w projekcie rozporządzenia pojawia się natomiast stawka 20 gr).

Państwa członkowskie muszą dostosować prawo do 31 grudnia 2018 r. Branża handlowa uważała więc, że ma jeszcze czas na przygotowania. Nagłą zmianą planów polskiego rządu jest więc zaskoczona. W ocenie Konfederacji Lewiatan to złamanie dotychczasowych ustaleń i uzgodnień. – Wcześniejsze wejście w życie przepisów o opłacie recyklingowej, oprócz tego, że wiąże się ze wzrostem kosztów po stronie przedsiębiorców, wynikających m.in. z konieczności renegocjacji kontraktów na dostawy opakowań, obciąży również konsumentów – mówi Dominik Gajewski, radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan. I dodaje, że decyzja rządu nie ma uzasadnienia prawnego (dyrektywa daje bowiem więcej czasu), a jedynie fiskalne – uderzy klientów sklepów po kieszeni.

Opłata ma być pobierana za torby z tworzywa sztucznego o grubości do 50 mikrometrów, czyli te najczęściej wydawane dziś w sklepach przy kasie. Wyłączone z niej będą bardzo lekkie torby o grubości poniżej 15 mikrometrów, używane zazwyczaj do pakowania żywności sprzedawanej luzem. 

Etap legislacyjny

Projekt skierowany do Sejmu