statystyki

Wkładu do nietypowej spółki cichej można nie odzyskać

autor: Leszek Jaworski27.06.2017, 08:23; Aktualizacja: 27.06.2017, 08:28
podatki, firma, przedsiębiorca

Nie, sam fakt przekazania środków pieniężnych nie przesądza o tym, że podstawą prawną tego świadczenia była umowa pożyczki.źródło: ShutterStock

Wraz koleżanką założyłyśmy niepubliczne przedszkole. Zainwestowałam w ten biznes sporo pieniędzy. Pochodziły one z kredytu, który zaciągnęłam. Ponadto do moich obowiązków należy bieżące zarządzanie przedszkolem, prowadzenie spraw administracyjnych, sporządzanie listy obecności dzieci, a także rekrutowanie pracowników i organizowanie im prac. Ostatnio placówka przynosi straty. Bardzo skomplikowały się też moje relacje ze wspólniczką. Dochodzi między nami do sporów na tle finansowym. Czy mogę skutecznie żądać od wspólniczki zwrotu udzielonej jej pożyczki?

Reklama


Nie, sam fakt przekazania środków pieniężnych nie przesądza o tym, że podstawą prawną tego świadczenia była umowa pożyczki. Sama czytelniczka uważa osobę, z którą prowadzi przedszkole, za wspólniczkę. Co więcej, twierdzi, że do jej obowiązków należy bieżące zarządzanie przedszkolem, prowadzenie spraw administracyjnych, sporządzanie listy obecności dzieci, a także rekrutowanie pracowników i organizowanie im prac.

Z opisu sytuacji wynika, że pomiędzy czytelniczką a jej koleżanką w rzeczywistości doszło do zawarcia nie umowy pożyczki w rozumieniu art. 720 par. 1 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.), ale do zawarcia umowy spółki cichej. Jak wskazał Sąd Okręgowy w Katowicach w wyroku z 7 września 2015 r. (sygn. akt II C 813/14), istota takiej spółki polega na wniesieniu przez jednego ze wspólników (wspólnika cichego) dysponującego majątkiem rzeczowym lub finansowym, wkładu na rzecz drugiego ze wspólników (wspólnika jawnego), który prowadzi działalność gospodarczą w imieniu własnym, a wspólnik cichy w zamian za wkład uczestniczy w osiąganych z działalności prowadzonej przez wspólnika jawnego zyskach.

Istotne jest to, że wspólnik cichy nie ma praw do majątku spółki, jego udział nie prowadzi do utworzenia wspólnoty między nim a wspólnikiem jawnym i nie odpowiada on za zobowiązania wobec wierzycieli. Spółka taka jest po prostu odmianą umowy cywilnoprawnej dwóch stron.

Pomimo że umowa spółki cichej była unormowana w uchylonych art. 682–695 kodeksu handlowego z 1934 r., to jej zawarcie jest nadal dopuszczalne w ramach zasady swobody umów wyrażonej w art. 3531 k.c. Katowicki sąd okręgowy wyjaśnił również, że rozróżnia się dwa typy spółki cichej: typową i nietypową. W tej pierwszej uprawnienia wspólnika cichego sprowadzają się przede wszystkim do uprawnień kontrolnych. Nie ma on prawa do prowadzenia spraw przedsiębiorstwa, w którego zyskach partycypuje, nie uczestniczy w podejmowaniu decyzji dotyczących działalności gospodarczej, nie ma prawa do udziału we wzroście majątku przedsiębiorstwa, a w razie zakończenia stosunku spółki cichej otrzymuje tylko wniesiony wkład. W tym zakresie umowa typowej spółki cichej jest podobna do pożyczki.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama