Akcje największych banków notowanych na GPW to tradycyjnie ulubione papiery, które kupują inwestorzy finansowi. Ale nie w kończącym się właśnie 2008 roku. Załamanie się światowych rynków finansowy oraz stały odpływ klientów od funduszy inwestycyjnych, w największym stopniu odczuły właśnie banki. Od początku roku indeks WIG banki spadł o 44 proc. (w tym samym czasie więcej straciły jedynie indeksy obejmujące akcje spółek z branży budowlanej i deweloperskiej). Bankowym spółkom nie pomogły nawet rekordowo dobre wyniki finansowe i wzrost zysków średnio o 20 proc.

- Ogólnie ten rok to wyraźny spadek sentymentu do akcji banków: zarówno w Polsce, jak i na świecie. I ten scenariusz prawdopodobnie się utrzyma przez I półrocze 2009 r. W drugiej połowie wraz z ewentualnymi przesłankami stabilizacji na rynkach finansowych i powrotu inwestorów do akcji to właśnie spółki z sektora finansowego powinny być głównym beneficjentem poprawy koniunktury. Dotyczy to także banków z warszawskiego parkietu - ocenia Tomasz Bursa, analityk z firmy Espirito Santo Investment Poland.

- Inwestorzy przewidują znaczne pogorszenie wyników w 2009 roku - uważa Piotr Kuczyński, ekonomista z firmy doradczej Xelion. Według szacunków GP, zyski banków spadną średnio o 15,4 proc.

Pomimo atrakcyjnych wycen, analitycy nie wróżą masowego powrotu inwestorów do zakupów akcji banków, co nie oznacza, że w przyszłym roku w sektorze zabraknie spółek, na których będzie można zarobić.

- Obecnie najlepszą inwestycją w sektorze wydają się akcje Banku Zachodniego WBK, gdzie potencjał wzrostu wynosi około 30 proc. Poza tym rekomendujemy akumulowanie akcji Banku Handlowego, który pomimo znaczącej ekspozycji na sektor korporacyjny przyjął defensywną strategię rozwoju - prognozuje Hanna Kędziora, analityk DM PKO BP.

W tym roku akcje BZ WBK potaniały o 58 proc., a Banku Handlowego o 55 proc. Ten ostatni bank wydaje się też najatrakcyjniejszy Marcie Jeżewskiej, analitykowi Domu Inwestycyjnego BRE.

Jej zdaniem, jeżeli nawet Citigroup, amerykański właściciel Handlowego, zdecyduje się na wypłatę mniejszej części zysku niż ostatnio, to i tak stopa dywidendy pozostanie najatrakcyjniejsza wśród banków. Dlatego zaleca kupowanie akcji banku i prognozuje, że w perspektywie sześcio-, dziewięciomiesięcznej kurs Handlowego może wzrosnąć nawet o 70 proc.

W opinii analityków na niewielką stopę zwrotu mogą zaś liczyć inwestujący w akcje BRE, PKO BP i Millennium. Dla tych banków w ostatnich rekomendacjach przeważają zalecenia sprzedaży lub redukcji akcji w portfelach inwestycyjnych. Zalecenie redukcji akcji PKO BP i BRE wynika nie tyle z gorszych perspektyw obu spółek, ile z faktu, że akcje tych banków taniały w ostatnim czasie dużo mniej niż konkurentów i w efekcie mają mniejszy potencjał wzrostu w razie powrotu inwestorów do zakupów akcji.