Praca profesjonalnych inwestorów to nic innego jak świadome podejmowanie ryzyka, przy wykorzystaniu najlepszej wiedzy i zachowaniu należytej staranności. Dealer międzybankowy, zarządzający funduszami czy inwestor indywidualny, kupując dowolne walory, dosłownie bierze ryzyko, licząc, że zmaterializuje się ono w postaci zysku (a nie straty). Bywa, że mimo profesjonalnej analizy i dołożenia wszelkich starań siły rynkowe zmieniają ceny walorów inwestycyjnych w niekorzystnym dla inwestora kierunku. Często są to momenty, gdy rynek zapędza się w skrajne obszary - np. gdy zmiany cen są ponadprzeciętnie wielkie i bardziej napędzane emocjami niż uzasadnione twardymi danym fundamentalnymi.

Gdy notowania posiadanych instrumentów (posiadanego ryzyka) podążają w niekorzystnym kierunku i nie ma przesłanek, że tendencja ta się zmieni w wyznaczonym horyzoncie inwestycyjnym, należy zredukować ryzyko. Redukcja ryzyka to albo zmniejszenie ilości posiadanych aktywów, albo posłużenie się instrumentami pochodnymi. Zmniejszenie posiadanego ryzyka poprzez fizyczne pozbycie się (sprzedaż) posiadanych instrumentów często wiąże się ze zrealizowaniem straty. Dodatkowo, w chwilach kryzysowych, pojawia się aspekt utraty płynności przez rynek. Utrata lub ograniczona płynność to po prostu trudność ze sprzedażą lub zakupem instrumentów, bez utraty ceny.

Gdy rynek danych instrumentów inwestycyjnych traci płynność, często sytuację ratują finansowe instrumenty pochodne, nazywane potocznie derywatami. Derywaty to instrumenty, których cena zależy od określonego instrumentu bazowego. Instrumentem bazowym mogą być konkretne aktywa albo ich indeksy. Cena instrumentu pochodnego powiela ruchy ceny instrumentu bazowego. Przyjmując odpowiednią pozycję w derywatach na aktywa, które posiadamy, możemy uodpornić się na zmiany cen instrumentu bazowego.

Instrumenty pochodne są obecnie niezbędnym narzędziem zarządzania ryzkiem rynkowym. Transakcje dokonywane derywatami pozwalają zwiększać lub zmniejszać ekspozycje w określonych klasach ryzyka, bez konieczności zmian na instrumentach bazowych. W derywaty wbudowana jest dźwignia finansowa, która powoduje, że zabezpieczanie się pochodnymi nie wymaga angażowania tak ogromnych kapitałów. Ta sam dźwignia jest źródłem ryzyka, jeśli pochodne wykorzystywane są do spekulacji, a nie zabezpieczania.