Taki wniosek KE wysnuła z raportu opracowanego przez operatorów sieci energetycznych w UE. Został on we wtorek zaprezentowany unijnym ekspertom i zyskał poparcie KE.

Według KE, istniejące moce produkcyjne, prognozowany popyt, stan sieci i połączeń pozwalają na stwierdzenie, że od grudnia do marca nie będzie w UE zakłóceń w dostawach prądu.

W części dotyczącej Polski, raport podkreśla, że "żadne kłopoty z zaspokojeniem popytu nie są przewidywane", bowiem potencjał produkcji znacząco przewyższa prognozowane zapotrzebowanie.

Autorzy zastrzegają jednak, że w przypadku "ekstremalnych" warunków pogodowych mogą skurczyć się wolne moce produkcji energii elektrycznej. A to oznacza np. ryzyko, że Polska będzie dysponowała mniejszym potencjałem eksportu prądu.

"Rosnący popyt na energię elektryczną i energię w ogóle wymaga dobrej koordynacji pomiędzy europejskimi firmami energetycznymi. Tylko dzięki temu możemy zapewnić nieprzerwane dostawy dla obywateli i przemysłu i w racjonalny sposób wykorzystywać dostępne zasoby" - powiedział unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs.