Około 23 proc. szkód komunikacyjnych jest likwidowanych w sposób uproszczony - wynika z badania firmy Sollers Consulting wśród osób odpowiedzialnych za likwidację szkód w 13 towarzystwach specjalizujących się w sprzedaży polis komunikacyjnych. Badanie pokazało też, że towarzystwa różnie rozumieją uproszczone procedury. Część uznaje, że jest to likwidacja przez operatora call center lub rzeczoznawcę tylko na podstawie rozmowy telefonicznej, ale część uważa, że jest to wypłata w czasie do siedmiu dni z jednymi oględzinami przez rzeczoznawcę lub likwidacja z zastosowaniem mniejszej liczby procedur i dokumentów.

Z deklaracji ubezpieczycieli wynika, że w 84 proc. przypadków dokonują oględzin pojazdów w czasie do 48 godzin od wypadku. Oczekiwanie na odszkodowanie w 40 proc. przypadków wynosi dwa tygodnie, w 24 proc. - do czterech tygodni. Oznacza to, że 36 proc. kierowców czeka dłużej.

- Czas likwidacji dłuższy niż cztery tygodnie wynika najczęściej ze złożoności szkody lub oczekiwania na dodatkowe dokumenty lub decyzje z instytucji zewnętrznych: firm leasingowych, banków, policji, sądów - mówi Michał Trochimczuk z Sollers Consultig.

Jest szansa na zmiany.

- Każdy ubezpieczyciel, z którym rozmawiam, chce uprościć likwidację szkód, bo to mniejsze koszty dla towarzystwa, a większe zadowolenie klientów - mówi Piotr Paczuski, prezes Eurotax Glass's.

Można się też spodziewać zmian, zarówno jeśli chodzi o źródło informacji o procedurach, jak i miejsce likwidacji szkody. Do niedawna agent był niezastąpiony. Teraz na każdej stronie internetowej i u większości operatorów call center można dostać informację o procesie likwidacji. Żadne z badanych towarzystw nie umożliwiło pełnej likwidacji przez internet, są próby zainicjowania kontaktu w sprawie szkody w trybie on-line.

- W ciągu dwóch lat to się zmieni. Na znaczeniu jako miejsce likwidacji szkody najbardziej zyskają internet i sieć warsztatów współpracujących - mówi Michał Trochimczuk.

Eurotax Glass's pracuje z jednym z ubezpieczycieli nad możliwością likwidacji szkody on-line, ale uproszczona likwidacja będzie dostępna dla wybranych klientów i zależna od rodzaju szkody. Rozwój takich procedur na razie hamuje jeden istotny element.

- Brakuje dobrej bazy roszczeń, która pozwoli ograniczyć ryzyko wyłudzeń - mówi Piotr Czublun z CMS Cameron McKenna.